Jestem nauczycielką języka polskiego oraz wychowawczynią w II Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku. Uwielbiam swoją pracę i młodzież. Pasjonuję się sztuką malarską, filmem oraz teatrem. Na moim blogu znajdziesz pomysły na lekcje języka polskiego i godzinę wychowawczą. Pokażę Wam również, jak pracuję z młodzieżą "teatralnie zakręconą". Jestem autorką książek: "Być (nie)zwykłym wychowawcą" WFW (2019) oraz "(Nie)zwykłych spotkań. Wokół godzin wychowawczych" LOGOS (2022).
Tutaj znajdziecie mnóstwo ciekawych materiałów, aby przeprowadzić z uczniami ważne rozmowy wokół tej kwestii.
To temat, który stał się wyrazisty szczególnie po pandemii, o czym też mówiłam i przestrzegałam podczas moich szkoleń i webinarów. Nie będę się tutaj jednak skupiać na przerażających statystykach, badaniach i rankingach. Jest źle! Czas działać, uświadamiać dorosłych, ale też młodych ludzi.
Dziś z pomocą przychodzi też książka Justyny Sucheckiej, która wyraźnie porusza wyzwania, którym czoła muszą stawić nasze dzieci i młodzież.
Zatem do rzeczy!
Przed Wami scenariusz zajęć wychowawczych wokół tematu związanego z ciałopozytywnością. Zapewniam, że nie ostatni. Warto zabrać ten pomysł ze sobą na przyszły rok szkolny do swojej klasy.
1. Poprośmy uczniów, aby na karteczkach - anonimowo- wypisali wszystkie skojarzenia z ciałem. Wrzucają je do słoiczka, z którego nauczyciel będzie wyciągał kartki i odczytywał na forum.
Tutaj padną różne odpowiedzi, pozytywne i negatywne wskazania- przyjrzyjmy się tym negatywnym. Zapowiedzmy, że podczas lekcji porozmawiamy o tym.
2. Następnie odczytujemy na głos fragment książki Justyny Sucheckiej- rozdział: "To twoje ciało":
(…)
Ola: Ciało to narzędzie do osiągania celów. Czasem
odczuwałam wobec niego wściekłość. Że nie tańczę jak inni, że nie wyglądam jak
inni, że nie mieszczę się w XS jak inni. Że nigdy nie wygrywam zawodów, że
nigdy nie usiadłam w szpagacie, że nikt nigdy nie pochwalił mojego ciała, że
pielęgniarka na kontroli w szkole dziwnie na mnie patrzyła – wylicza dziewczyna.
Po niej Gaja opowiada o tym, że ciało było dla niej
powodem stygmatyzacji. Było powodem ciągłego ciągania mnie po szpitalach i przychodniach,
było powodem, dla którego dwudziestu studentów medycyny stawało nad moim łóżkiem
i dokładnie oglądało każdy centymetr mojej skóry. Nie było częścią mnie, tylko
nieznośną pokrywą, maszyną niosącą mnie po świecie.
Głos Ani drży: Czułam się w tym wszystkim cholernie
samotna. Popadłam w depresję. Byłam załamana, obwiniałam się, płakałam każdego
dnia. Nie mogąc pogodzić się ze swoim ciałem, cięłam je, chciałam po prostu
umrzeć.
(…)
Według Światowej Organizacji Zdrowia samoocena i
zadowolenie z życia u polskich nastolatków pogarsza się wraz z wiekiem. W wieku
11 lat „za grube” czuje się 39% dziewcząt, w wieku 13 lat już 49%, a w wieku 15
lat- 52% dziewcząt. Niestety Polska ma pod tym względem najgorsze wyniki
spośród kilkudziesięciu badanych państw.
- Te badania już są przerażające, a uwzględniają tylko
tych, którzy uważają się „za grubych” – zauważa Natalia. – A przecież wiemy, że
to niejedyny problem z ciałem, który zgłaszają młodzi ludzie. Są osoby, które
uważają się za zbyt chude, zgłaszają problemy z trądzikiem, bliznami,
chorobami, niepełnosprawnościami.
(…) Co to jest bodyshaming? To wszystkie komentarze,
które mają na celu zawstydzenie, ośmieszenie czy poniżenie z powodu wyglądu. To
przemoc.
Młodzież jest grupą szczególnie narażoną na hejt oraz
zawstydzające komentarze ze względu na wygląd- zauważają Natalia i Marysia. W
ostatnich miesiącach wielokrotnie słyszałam o tym, że większość nastolatków
doświadcza tego typu przemocy nie tylko ze strony rówieśników, ale również
często ze strony najbliższych- rodziców, rodzeństwa czy dziadków. (…) Wszyscy w
tym uczestniczymy, komentując cudzy wygląd. I wzmacniają to media
społecznościowe. Czy wiesz, że według badań przeciętna nastolatka robi
osiemnaście zdjęć, zanim wybierze to jedno, które wstawi do internetu? To
oznacza, że obraz, który widzimy w sieci – nawet bez filtrów- jest bardzo
wypaczony. (…) Szybko doszłyśmy do wniosku, że ogromnym problemem jest brak wiedzy o tym, jak
powstają kanony piękna czy jak działają media społecznościowe- mówi Natalia.
(…)
Marysia: - Na przykład wiele osób się dziwi, czemu
młode osoby, przede wszystkim dziewczyny, nie chcą ćwiczyć na lekcjach
wychowania fizycznego. A one opowiadały nam, że mają wiele powodów, o których
nikt z nimi nie rozmawia. Na przykład wstydzą się rozbierać, bo mają włosy na
ciele i ktoś im powiedział, że „to wstyd”. Albo muszą robić ćwiczenia
niedopasowane do ich możliwości, a potem są krytykowane, że robią coś źle. Słyszą
złośliwe lub obraźliwe komentarze. (…)
Choć statystycznie to dziewczęta nie lubią swoich ciał,
to ich oswojenie i zmiana sposobu mówienia i myślenia o nich powinny być bardzo
istotnym tematem również dla chłopaków. (…) Popkultura tak działa, że rzadko
możemy zobaczyć chłopaków w typie „plus size” albo choćby z lekko odstającym
brzuchem.
3. Otwieramy dyskusję nad tekstem: Co wpływa na naszą samoocenę, samopoczucie? Jak to zmienić? Od czego zacząć? Co najbardziej Was przeraża w tych wypowiedziach? Co czuliście, słuchając tych wypowiedzi? Co to jest bodyshaming?
4. Praca w małych grupach. Zespoły mają odpowiedzieć na dwa pytania: Jakie komunikaty otrzymujecie na temat swojego ciała, wyglądu? Co mówicie innym o ich wyglądzie?
Wspólnie podsumowujemy to, co grupy napisały. wyciągamy wnioski.
Niech uczniowie wezmą telefony do ręki i zerkną na to, w jaki sposób aktorka podchodzi do rozumienia piękna przez media społecznościowe? W jaki sposób pokazuje prawdę o świecie celebrytów, modelek w mediach? Co sądzą o takiej postawie?
(Tutaj gwarantuję mnóstwo śmiechu podczas lekcji).
8. Burza mózgów: Jak rozumiecie pojęcie: ciałopozytywność?
Akceptacja swojego ciała i ciała innych, bez względu na kolor skóry, wymiary, wagę, formę, wygląd. Pozytywne komunikaty na temat swojego ciała/ wyglądu oraz wyglądu innych.
Bycie pozytywnym wobec swojego ciała.
Szacunek do swojego ciała.
9. Praca w grupach: Co zrobić, aby być ciałopozytywnym?
Przykładowe odpowiedzi:
Pozytywne komunikaty o ciele, wyglądzie swoim i innych.
Nie oceniajmy ciała innych, nie krytykujmy swojego wyglądu.
Dostosowanie ćwiczeń podczas lekcji wychowania fizycznego do swoich możliwości.
Środki higieniczne- koszyki menstruacyjne- w toaletach.
Możliwość wychodzenia w trakcie lekcji do toalety.
Posługiwanie się zaimkami i imionami zgodnymi z tożsamością osoby.
Zapraszam Was po kolejny pomysł na lekcję wychowawczą wokół hejtu. Zmodyfikowałam mój poprzedni pomysł o inne inspiracje. Pierwszy wpis dotyczący tego tematu znajdziecie tutaj: https://bycnauczycielem.blogspot.com/search?q=hejt Warto przeczytać i zapoznać się.
1. Wyświetlamy uczniom dwa niejednoznaczne zdjęcia. Pytamy się: Co widzą uczniowie?
Prowadzimy dyskusję: Do czego prowadzi nasze postrzeganie rzeczywistości? (do łatwej i szybkiej oceny, nie zastanawiamy się przeważnie nad tym, co widzimy, tylko ulegamy automatycznemu myśleniu, działamy pod wpływem chwili, emocji, pierwszych skojarzeń). Jak to przekłada się na relacje międzyludzkie? Do czego to prowadzi?
2. Na tablicy JAMBORD uczniowie wypisują wszystkie skojarzenia z hejtem: są to słowa i obrazy.
Dyskutujemy nad tym, co ukaże się na naszej tablicy, wyciągamy wnioski.
3. Włączamy film z wypowiedziami aktorów, dziennikarzy, sportowców, postaci znanych z TV - "Whe we hate - geneza nienawiści". Film dostępny jest na YT:
4. Dyskusja po projekcji: Co najczęściej jest krytykowane przez hejterów? Jaki jest język hejtu? Co sadzicie o tym, co usłyszeliście? Jak to wygląda z perspektywy osoby hejtowanej? Jakie były reakcje celebrytów?
W jaki sposób hejt, brak empatii, nękanie, wyśmiewanie, brak życzliwości odbiły się na późniejszych działaniach Artura.
9. Możemy wykonać z uczniami ćwiczenia, których autorem jest Mateusz Grzesiak (źródło: "Psychologia hejtu"):
Ćwiczenie 1.
Ktoś nazwał cię idiotą, dzbanem, itp. Odpowiadamy na pytania:
Co sobie wyobrażasz, myśląc o tym? Co do siebie mówisz, myśląc o tym? Co odczuwasz- jakie emocje ci towarzyszą? Co robisz w tej sytuacji?
(tu zwracamy uwagę – na emocje- jeżeli uczeń myśli: wyrównam rachunki, tzn. że obiera złą drogę, bo emocje zapanowały nad nim. Trzeba myśleć o celu – o tym, co chce się osiągnąć).
Ćwiczenie 2.
Przypomnij sobie negatywne komentarze na twój temat. Spójrz na ten komentarz, czytając go, widząc go, głęboko oddychaj i powstrzymuj swoje myśli. Niech emocje się dzieją, by potem stracić na intensywności. Odwrażliwiony mózg nauczy się nowej sytuacji. Można tak walczyć z innymi emocjami: wstydem, fobią, poczuciem winy.
Ćwiczenie 3.
Zarządzanie odpowiedzialnością przyda się uczniom w wielu przypadkach.
Uczeń wyobraża sobie przykrą sytuację. Zadaje sobie pytania: W jakim stopniu ja byłem odpowiedzialny za daną sytuację? W jaki sposób zależało to ode mnie? W jakim stopniu/procencie zależało to od drugiej osoby? Co ta osoba mogła zrobić, a czego nie zrobiła? W jakim stopniu zależało to od sytuacji? W jakim stopniu nie można było tego przewidzieć?
Podział musi być oparty na faktach, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski. W ten sposób łatwiej będzie im kontrolować dana sytuację.
Ćwiczenie 4.
Wyrzucanie emocji.
Uczeń ma pomyśleć o sytuacji, w której czuje negatywne emocje. Opisuje dokładnie to uczucie – lokalizację w ciele, wielkość, barwę, kształt, sposób odczuwania. Następnie „wyjmuje” tę emocję z ciała zdecydowanym ruchem, oblewa w wyobraźni zimną wodą i wyrzuca za siebie. Ruchy muszą być wykonywane fizycznie, nie tylko w wyobraźni. W miejsce wyrzuconej emocji „wkładamy” inną – pozytywną – np. za pomocą metafory światła. Następnie mówią na forum o swoich uczuciach, co się zmieniło.
10. Podsumowujemy lekcję - Szybką rundą: Co zabieram z dzisiejszej lekcji?
Wiele miejsca na moim blogu poświęciłam tematowi akceptacji siebie i empatii w ogóle. Uważam, że to wartości ponadczasowe, bezcenne. Niedługo opublikuję scenariusz o wstydzie i poczuciu winy, a zainspirowała mnie książka Brene Brown "Dary niedoskonałości".
Ostatnio
przeczytałam książkę Brene Brown „Dary niedoskonałości”. Brene znałam wcześniej
z jej wypowiedzi udostępnianych na platformie TED. Zachwyciła mnie swoją
naturalnością i tym, jak autentycznie opowiadała o rzeczach ludzkich i jakże
oczywistych, które spychamy na co dzień gdzieś poza naszą świadomość.
Wstyd i strach powoduje, że boimy się „odsłonić”.
Dlaczego się boimy? Bo nie chcemy być wyśmiani, odrzuceni, więc chowamy się za nie
swoimi maskami. Gubimy siebie, swoją autentyczność. Autentyczność polega według
Brown na poznaniu siebie, ale też na akceptacji własnej słabości i wrażliwości.
Iluż ludzi wokół siebie mam i Wy również, którzy mają problem z akceptacją
siebie, swoich wad i postaw. Iluż uczniów we współczesnej szkole zmaga się z
tolerancją swojego „ja”? A przecież ten, kto nie potrafi kochać siebie, nie
będzie też akceptował innych! Czyż to nie problem XXI wieku? Chcemy uczyć
tolerancji, a sami siebie nie potrafimy zaakceptować! A od tego trzeba zacząć –
od miłości do siebie. Proszę tylko nie mylić tego pojęcia z narcyzmem.
Życie
nauczyło mnie przez różne doświadczenia, że powinnam bardziej przejmować się
swoimi uczuciami, a nie tym, co ludzie powiedzą. Innych jest dużo i każdy mówi,
co innego. Każdy człowiek jest wyjątkowy, każdy tworzy swoją własną historię,
natomiast polubienie siebie wymaga największej odwagi. Jest to proces, życiowa
podróż. Wymaga wysiłku i czasu.
Jak
pokochać siebie? Kilka podstawowych wskazówek według Brene Brown:
1.Przestań się przejmować tym, co mówią ludzie.
2.Uznaj własne wady i słabości.
3.Współczuj sobie.
4.Twórz więzi, relacje z ludźmi przez empatię.
5.Naucz się rozpoznawać wstyd i poczucie winy.
6.Nie oceniaj ludzi.
7.Bądź pomocnym, ale też proś o pomoc.
8.Wyeliminuj z życia wszystko, co ci przeszkadza.
9. Nie bój się
radości.
10. Naucz się
cieszyć z małych, codziennych rzeczy.
11. Wypoczywaj na
swój sposób.
12. Słuchaj
intuicji.
13. Wykorzystuj
swoją kreatywność i nie porównuj się z innymi.
14. Dbaj o sens
swojej pracy.
15. Wykorzystuj
swoje talenty.
Zdarzyło się Wam w życiu na pewno wiele
niekomfortowych sytuacji, które spowodowały, że odczuwaliście wstyd. Okropne
uczucie, prawda? Rozpoznajemy je po fali gorąca, która oblewa nasze ciało, po „buraku”
na twarzy i dziwnym dygotaniu serca. Jesteśmy ludźmi i będziemy popełniać
błędy. Jednak wstyd powoduje, że jesteśmy źli na siebie, na otoczenie, na
świat. Jak sobie z nim radzić? Przede wszystkim musimy komuś opowiedzieć swoją
historię, ponieważ zatrzymanie tej emocji w sobie, w sekrecie, spowoduje jej
eskalację. Wyrzucenie z siebie tego uczucia nas oswobodzi. Trzeba znaleźć tylko
odpowiednią osobę, której ufamy, która będzie nas wspierała podczas rozmowy. Trudno
współczuć, jeśli samemu ma się problem z poczuciem własnej wartości. Musimy
znaleźć kogoś, kto zasługuje na wysłuchanie naszej wstydliwej historii. Nie
potrzebujemy miłości od wszystkich, których spotykamy, dobrze jednak mieć obok
siebie chociaż jedną przychylną nam osobę. Brown twierdzi: „Kiedy jesteśmy
niedoskonali, pokazujemy się od prawdziwej strony, a przez to możemy więcej
osiągnąć”.
Zobaczcie, Drodzy Rodzice i Nauczyciele, jak kuleje w naszej
kulturze „ludzka niedoskonałość”? Potrzeba ciągle edukacji i poprawnych relacji
rodzinnych, aby dzieci mogły uczyć się na własnych błędach, jednocześnie je
akceptując. Tak też poznają samych siebie, uczą się odpowiedzialności. Wstyd
jest destrukcyjnym uczuciem. Potrzeba nam wszystkim odwagi, aby być
autentycznymi ludźmi. Ile przecież trzeba samozaparcia, by przyznać się do
niewiedzy, zwłaszcza w towarzystwie, które sprawia wrażenie nieomylnego? Jak
taka sytuacja w szkole stresuje uczniów? Co myśli o sobie młody człowiek, kiedy
stroni od aktywności na lekcji? Boi się wstydu, wykluczenia. Myśli, że jest głupi, niewartościowy. Wstyd mu udzielić błędnej odpowiedzi. Będzie się obwiniać. Całą złość skieruje najpierw na siebie, a potem na otoczenie. Tak rodzi się przyczyna autoagresji i agresji. To trzeba natychmiast
odczarować w systemie edukacji. Trzeba zmienić formy komunikacji z dziećmi, z młodzieżą.
Trzeba edukować też rodziców. Nauczyciel musi również wykazać się odwagą w
autentyczności. Odwaga jest zaraźliwa. Jeśli pokażemy ją swoją postawą, ludzie
wokół poczują się lepiej i będą dla siebie bardziej tolerancyjni. Pedagog
powinien dać przykład kultury błędu. Jeżeli pomyli się na lekcji, przejęzyczy,
powinien wziąć błąd na swoje barki i przeprosić albo przyznać się, że czegoś
nie wie, że musi sprawdzić pewne informacje, aby udzielić pełnej odpowiedzi. Na
litość boską! Przecież jesteśmy ludźmi, nie robotami perfekcjonistami. Łatwiej
udawać doskonałą jednostkę, ale nikt przecież nie jest bez wad. W skałach też są
pęknięcia, są rysy na szkle- to naturalne.
Poza
tym żyjemy w czasach, w których lubimy szukać winnych, kiedy dzieją się złe
rzeczy. Zapominamy o tym, że obwinianie drugiego człowieka zabiera nam energię
i czas. W dodatku częściej narzekamy i nie zajmujemy się sensownymi rzeczami.
Zauważyliście? Obwiniamy wszystko i wszystkich dookoła – za wszystko. Łatwiej
nam pokazać złość i niezadowolenie niż współczucie. Czy świat nie byłby
piękniejszy, gdybyśmy potrafili wzajemnie okazywać sobie życzliwość?
Najważniejsza jest umiejętność oddzielenia ludzi od ich zachowań i mówić o tym,
co robią, a nie kim są. Musimy mieć odwagę w mówieniu o tym, co nam przeszkadza
– a zwłaszcza o wstydzie, strachu i naszych słabościach. Wstyd powoduje, że czujemy
się mali, bo „co ludzie sobie o mnie pomyślą”, bo „nikt nie może się o tym dowiedzieć”,
bo „będę udawać, że wszystko u mnie w porządku”.
Jak uodpornić się na wstyd? Trzy rady
daje Brene Brown:
·Wszyscy go
odczuwamy. Wstyd to powszechne i podstawowe ludzkie doświadczenie. Nie
odczuwają go tylko osoby, które nie znają empatii.
·Wszyscy boimy się mówić
o wstydzie.
·Im mniej mówimy o
wstydzie, tym bardziej wpływa on na nasze życie.
Czym
się różni wstyd od poczucia winy?
Poczucie
winy skierowane jest na nasze zachowanie – „zrobiłem coś złego”, a wstyd
skierowany jest do naszego wnętrza – „jestem zły, do niczego”. Poczucie winy
jest silne jak wstyd, ale w przeciwieństwie do niego może działać pozytywnie;
motywuje do zmiany, chcemy zadośćuczynić innym za wyrządzone krzywdy. Wstyd
niszczy nasza psychikę i poczucie wartości. Dzieci, które częściej doznają wstydu
mają ogromne problemy z akceptacją siebie i uznaniem własnej wartości, a
rodzice i nauczyciel, którzy wychowują zawstydzając, uczą przyszłe pokolenia
tego, że nie są warte miłości i uwagi.
Pamiętajmy też o jednym, że życie w
zgodzie z sobą, z własnym systemem wartości oznacza wyjście z bezpiecznej
strefy. Łatwo kogoś krytykować, gdy podejmujemy ryzyko bycia innym, czyli sobą.
Hejt jest tani i powszechny. Kiedy próbujemy być odważni we własnych dążeniach,
krytyka będzie bolała. Brown twierdzi, że: „Gdy pójdziemy pod prąd i zaprezentujemy
światu nasze dzieła, niektórzy poczują się zagrożeni i uderzą w to, co
najbardziej boli – w nasz wygląd, popularność, a nawet sposób wychowania dzieci”.
Odwaga polega na tym, aby nie przemilczać naszych historii, aby o nich mówić. U
mnie wygląda to tak: nieistotne jest dla mnie, czy ja coś nabroję, czy ktoś mnie
urazi – zawsze mówię głośno o tym, co mnie spotkało. Czasami odbiorcami jest
grono osób, a czasami tylko najbliższe mi osoby. Zależy od sytuacji, która
miała miejsce w moim życiu. To mnie wzmacnia. Dodaje sił i rzeczywiście pomaga.
Nie należy gromadzić emocji w sobie. Są sytuacje, po których powinnam odczuwać
winę, ale są też takie, po których poczucie winy nie powinno leżeć po mojej
stronie. Z tego również warto zdać sobie sprawę. Musimy traktować siebie w
sposób wyrozumiały i uczmy też tego nasze dzieci, naszych uczniów.
Mam wrażenie, że staliśmy się narodem
wyczerpanych, ciągle narzekających i zestresowanych ludzi, i wychowujemy w
tym biegu nasze dzieci, które również są
przeładowane treściami programowymi w szkołach oraz dodatkowymi zajęciami
pozalekcyjnymi z wszystkich dziedzin świata… A ile mamy czasu wolnego na medytację,
odpoczynek, niemyślenie, zabawę? Warto być asertywnym też wobec siebie. Zróbmy
sobie listę działań i radości – niepotrzebne wykreślmy. 😉 Znajdźmy czas na drzemkę, spokój i ciszę wokół
siebie.
Dbajmy
o to, aby nasza praca miała sens. Każdy człowiek ma jakieś talenty, ale trzeba
umieć je „wykopać” i korzystać z nich, rozwijać je i dzielić się nimi. Howard
Thurman powtarzał: „Nie pytaj, czego świat potrzebuje. Pytaj o to, co sprawia,
że chce ci się żyć, i właśnie tym się zajmuj. Bo świat przede wszystkim
potrzebuje ludzi, którym chce się żyć”. Szukajmy inspiracji wokół siebie,
spotykajmy się z ludźmi, którzy inspirują nas i wspierają w naszych
działaniach. Przeczytajmy „Alchemika” Paula Coelho. Tańczmy w deszczu i śmiejmy
się zawsze i wszędzie. Uśmiech uzdrawia duszę. Ludzie boją się zmian, ale warto
zadać sobie pytanie: Co stanowi większe ryzyko - rezygnacja z tego, co pomyślą o
nas ludzie, czy z tego kim jesteśmy?
Jeśli ktoś z Was ma ochotę wysłuchać Brene Brown to udostępniam jej świetne wystąpienie o wstydzie i odwadze w życiu oraz w szkole:
Anna Konarzewska
sobota, 30 marca 2019
JAK RADZIĆ SOBIE Z HEJTEM?
Ostatnio przeczytałam
książkę Mateusza Grzesiaka „Psychologia hejtu”. Uważam, że każdy powinien zakupić
pozycję i zapoznać się z jej treścią, ponieważ mowa nienawiści dotyczy nas
wszystkich. Każdy z nas był, jest lub będzie hejtowany a czasami nieświadomie
hejtujemy także innych. Książka odpowiada na pytania kim jest hejter, co czuje
i myśli ofiara, jaki jest system działania hejtera i jak sobie radzić z mową
nienawiści. Lektura zainspirowała mnie do stworzenia tego wpisu i stworzenia
scenariusza lekcji wychowawczej dla nas wszystkich, nie tylko dla uczniów.
W naszym kraju nie umiemy dawać
informacji zwrotnej, w taki sposób jak robi się to na przykład w kulturach
latynoskich. Kto wie co to „kanapka feedbackowa”? Jesteśmy nacją, która potrafi
przeważnie dawać sobie negatywne komunikaty. Hejt w Polsce staje się
normą.
Hejt to rodzaj krytyki,
która ma na celu obniżenie wartości odbiorcy i jest oparta na poglądach krytykującego,
te z kolei są oparte na stereotypach i niewiedzy. Ta krytyka nigdy nie bazuje
na prawdziwych informacjach. Trzeba pamiętać też o tym, że hejterzy często
zarabiają na swoich działaniach. Mają też z tego tytułu korzyści emocjonalne,
leczą tak swoje kompleksy. Hejterów też często uruchamiają w sieci sukcesy
niektórych osób. Buduje to napięcie, bo komuś się coś udało, a hejterowi nie.
To go irytuje, co powoduje rosnące w nim poczucie niesprawiedliwości.
Najgorszy jest tzw. „hejt
na siebie”, kiedy ktoś skrytykował nas, nasze działanie, a my przeprowadzamy
diagnozę na swój temat. Otaczamy się myślami typu: „znowu wyszedłem na idiotę”,
„ale ja głupi jestem”, itp. Takie zachowania autohejterskie przynoszą negatywny
skutek społeczny.
Źródeł hejtu jest wiele:
kompleksy kulturowe, indywidualna zemsta, zazdrość i zawiść, chęć wywołania
wrażenia, zainteresowania, czy zwrócenia uwagi.
Zazdrość jest raczej
uczuciem motywującym do działania, a zawiść ma w sobie cel destrukcyjny,
ponieważ hejter ma na celu zniszczenie dobrego imienia osoby, która mu ewidentnie
przeszkadza, irytuje.
Grzesiak na początku
zwraca uwagę na jedną ważną rzecz. Musimy umieć oddzielić swój wizerunek
rzeczywisty od tego wykreowanego w mediach społecznościowych. Hejter atakuje
nasz sieciowy awatar a nie nas jako człowieka. Zrozumienie tego systemu, w
którym to nasz awatar jest obiektem krytyki, a nie moje rzeczywiste ‘ja’, może
być pierwszym krokiem do poradzenia sobie z mową nienawiści. Negatywna opinia
na temat zdjęcia dotyczy tylko zdjęcia, a nie osoby na fotografii. Warto to
wiedzieć, bo kiedy w sieci pojawią się ataki na nas, to dotyczą one naszego
sieciowego awatara, a nie nas samych. Równie dobrze można atakować Misia Yogi –
bohatera znanej kreskówki. Osoba hejtowana w internecie nigdy nie doświadczy
tyle nienawiści w swojej realnej rzeczywistości. Idąc ulicą, nigdy nie
zostaniemy oblani falą hejtu jak w sieci, bo na ulicy hejter musiałby stanąć z
nami twarzą w twarz. Awatara łatwiej obrazić niż żywego człowieka. Dlatego
ważna jest nasza świadomość na temat istnienia naszych różnych ‘ja’.
Ciekawe pojęcie też
odkryłam w książce Mateusza – LURKER. To taka osoba, która obserwuje
internetowe dyskusje, jest nimi zainteresowana, ale nie bierze w nich udziału.
Jest to bierny uczestnik hejtingu. Lurker w dodatku czerpie satysfakcję z czyjegoś
niepowodzenia, jednak sam nie chce być tym, który rozpowszechnia informacje o
niepowodzeniu danej osoby. Inaczej: nie chce być hejterem, daje wykonać tę
robotę innym. Lurker nie różni się wiele od portretu psychologicznego hejtera.
Różnica polega na tym, że lurkerów w sieci nie widać i nie ponoszą
odpowiedzialności prawnych za hejt.
Jak radzić sobie z
hejterem? Trzeba umieć odpowiedzieć na dwa podstawowe pytania: Jaki jest cel
hejtera? W jaki sposób mogę mu zablokować realizację tego celu?
Jeśli osoba krytykowana,
ośmieszana w sieci nie zachowuje się zgodnie z projekcją hejtera, to wówczas
traci on możliwość wpływu na rozwój sytuacji i motywację do dalszego działania,
czego efektem jest rezygnacja. Dla niektórych hejterów – ocenianie innych jest
działaniem terapeutycznym. Obrażają kogoś, aby podnieść swoje morale i poziom wartości,
pewności siebie.
Uważam, że w edukacji jest za mało godzin
wychowawczych, aby uczyć młodych ludzi od kolebki, czym jest empatia. Ten, kto
będzie rozumiał uczucia innych, będzie umiał je zauważać, nazwać, będzie miał
większą świadomość na temat krytyki i mowy nienawiści. Jedna lekcja wychowawcza
w tygodniu to zdecydowanie za mało. W dodatku niektórzy nauczyciele nie
traktują tych lekcji poważnie. A szkoda! Przyglądając się wielu przejawom
nienawiści w dyskusjach czy komentarzach, szybko dochodzimy do wniosku, że umiejętności
związane z inteligencją emocjonalną nie są silną stroną hejterów.
Co czuje osoba hejtowana:
żal, zawód, frustrację, poczucie winy, smutek, apatię, poniżenie, demotywację. Jeśli
nauczymy się identyfikować poczucie winy w nas, to nauczymy się z tym radzić.
Trzeba wiedzieć jedno; to, co inni o nas mówią jest ich zdaniem, zewnętrzną opinią,
która jest nieprawdziwa, zawsze sformułowana przez osobiste filtry oceniającego
nas. Nikt nie posiada takiej wiedzy o nas jak my sami, więc czym tu się
przejmować. Róbmy swoje i już! Często wówczas prowadzimy ze sobą dialogi
wewnętrzne. „Pogadajmy ze sobą”, ale nie autohejtujmy się, wystrzegajmy się
tego. Zauważmy swoje błędy i zaakceptujmy je.
Hejt należy potraktować
czasami jak wartość marketingową. Trzeba przemyśleć sytuację i zastanowić się,
co możemy poprawić w naszym działaniu. Drugim sposobem jest przekształcenie
demotywacji w motywację typu: „ja wam jeszcze pokażę”. Ja tak mam. Takie
myślenie dodaje energii, przestaje się myśleć o hejcie i o tym, co oceniający ludzie
myślą o nas. Po prostu robimy dalej swoje! Negatywne emocje trzeba zamienić w
pozytywny flow.
Możemy również nie
reagować na słowa hejtu, które dotyczą nas. W ten sposób nie damy satysfakcji
hejterowi. Ale czy na dłuższą metę będzie to działanie skuteczne?
Temat: Jak radzić sobie z hejtem?
Lekcja wychowawcza
inspirowana ćwiczeniami z książki Mateusza Grzesiaka „Psychologia hejtu, czyli
jak radzić sobie z krytyką w życiu osobistym i zawodowym”. Podczas lekcji w
rozmowach z uczniami wykorzystujemy informacje, o których pisałam powyżej. Czas
trwania: 2 jednostki lekcyjne.
1.Na początku lekcji włączamy nagranie z programu
X-Factor z udziałem Michała Szpaka:
Po projekcji
rozmawiamy o tym, co zobaczyli uczniowie. Jak zachowali się jurorzy? Jak
zachował się Michał? Dlaczego tak łatwo oceniamy drugiego człowieka? O czym będzie dzisiejsza lekcja?
2.Wprowadzamy pojęcie hejtu. Robimy burzę mózgów.
Zapisujemy wszystkie skojarzenia na tablicy.
3.Następnie na małych karteczkach uczniowie wypisują
źródła hejtu. Przyklejają je do tablicy.
4.Rozmawiamy o uczuciach osoby hejtowanej. Za pomocą Gry
na emocjach uczniowie nazywają emocje, których doświadcza osoba oceniana,
krytykowana.
5.Następnie włączamy spot „Niepokonana”,
który został przygotowany przez agencje Saatchi & Saatchi IS i Tank
niekomercyjnie wspierające projekt „Przemoc wobec kobiet w sieci” realizowany
przez Helsińską Fundację Praw Człowieka we współpracy z Fundacją im. Heinrich
Bölla w Warszawie.
6.Rozmawiamy z uczniami o reakcjach w sieci i zachowaniu
Curie. Jak zareagowała osoba hejtowana. Jakie uczucia i myśli przelałaby na
papier?
7.Włączamy kolejny spot „Hejt- to się w sieci nie mieści”
zrealizowany w
ramach kampanii społecznej "Kultura w sieci".
8.Rozmawiamy o sposobach działania hejterów w sieci, o
ich psychologii. Wykorzystujemy informacje, o których pisałam powyżej. Co
motywuje a co demotywuje hejtera. Tu zbieramy informacje z wszystkich filmów
wyświetlonych na tej lekcji, z własnych doświadczeń również. Wyciągamy wnioski.
9.Następnie wykonujemy ćwiczenia, których autorem jest
Mateusz Grzesiak:
Ćwiczenie 1.
Ktoś nazwał cię idiotą,
dzbanem, itp. Odpowiadamy na pytania:
Co sobie wyobrażasz,
myśląc o tym? Co do siebie mówisz, myśląc o tym? Co odczuwasz- jakie emocje ci
towarzyszą? Co robisz w tej sytuacji?
(tu zwracamy uwagę – na emocje-
jeżeli uczeń myśli: wyrównam rachunki, tzn. że obiera złą drogę, bo emocje
zapanowały nad nim. Trzeba myśleć o celu – o tym, co chce się osiągnąć).
Ćwiczenie 2.
Przypomnij sobie
negatywne komentarze na twój temat. Spójrz na ten komentarz, czytając go,
widząc go, głęboko oddychaj i powstrzymuj swoje myśli. Niech emocje się dzieją,
by potem stracić na intensywności. Odwrażliwiony mózg nauczy się nowej
sytuacji. Można tak walczyć z innymi emocjami: wstydem, fobią, poczuciem winy.
Ćwiczenie 3.
Celem tego ćwiczenia jest
zmiana pozycji ciała, aby spojrzeć inaczej na sytuację.
Pomyśl o czymś, co
wywołuje u ciebie np. lęk, poczucie winy. Narysuj to uczucie za pomocą symbolu
i stań nad nim. Przyjmij pozycje ciała reprezentującą tę emocję. Potem zrób
krok w bok i pomyśl o czymś, co cię cieszy, dodaje pewności siebie. Narysuj
symbolicznie te emocje i stań w takiej pozie, która oddaje to uczucie.
Trzeba pomyśleć po
wykonaniu ćwiczenia o swoich emocjach, co się zmieniło?
Ćwiczenie 4.
Test kamery to narzędzie,
która pozwala odróżniać historię od faktów.
Uczeń wybiera jakąś
życiową sytuację, którą uważa za źródło problemu. Zapisuje ją na całej kartce
A4. Wyobraża sobie, że patrzy na ten problem oczami kamery, która nie zna
emocji, nie ma opinii, nie używa porównań, nie wyciąga wniosków, bazuje tylko
na faktach. Potem czyta zdanie po zdaniu swoją historię, zatrzymując się co
chwilę i zadając pytanie: Czy kamera to zobaczy? Jeśli zobaczy, kontynuuj do
następnego zdania. Jeśli nie, zadaj pytanie: A co zobaczy konkretnie? To czego
kamera nie zobaczy wykreśl. Potem zadaj pytania: co czujesz? Co się zmieniło?
Ćwiczenie 5.
Zarządzanie odpowiedzialnością
przyda się uczniom w wielu przypadkach.
Uczeń wyobraża sobie
przykrą sytuację. Zadaje sobie pytania: W jakim stopniu ja byłem odpowiedzialny
za daną sytuację? W jaki sposób zależało to ode mnie? W jakim stopniu/procencie
zależało to od drugiej osoby? Co ta osoba mogła zrobić, a czego nie zrobiła? W
jakim stopniu zależało to od sytuacji? W jakim stopniu nie można było tego
przewidzieć?
Podział musi być oparty
na faktach, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski. W ten sposób łatwiej będzie im
kontrolować dana sytuację.
Ćwiczenie 6.
Wyrzucanie emocji.
Uczeń ma pomyśleć o
sytuacji, w której czuje negatywne emocje. Opisuje dokładnie to uczucie –
lokalizację w ciele, wielkość, barwę, kształt, sposób odczuwania. Następnie „wyjmuje”
tę emocję z ciała zdecydowanym ruchem, oblewa w wyobraźni zimną wodą i wyrzuca
za siebie. Ruchy muszą być wykonywane fizycznie, nie tylko w wyobraźni. W
miejsce wyrzuconej emocji „wkładamy” inną – pozytywną – np. za pomocą metafory
światła. Następnie mówią na forum o swoich uczuciach, co się zmieniło.
10.Na koniec włączamy film z udziałem Mateusza Grzesiaka: