Obserwatorzy

sobota, 17 lutego 2018

"LALKA" NA "PUDELKU"...

#pomysł na omawianie "Lalki" B. Prusa 




 Niedawno była "Lalka" w pudełku, a teraz prezentuję pomysł "Lalki" na "Pudelku".
"Pudelek" to popularny serwis przepełniony sensacją i plotkami z życia gwiazd. 

Postanowiłam wykorzystać lekturę tak, aby młodzież mogła wykazać się kreatywnością oraz znajomością treści powieści. 
Stworzyłam grupę na Fecebooku i nazwałam ją: "Lalka na Pudelku. Sensacja. Plotka. Komentarz." Następnie zapoznałam młodzież z wyżej wspomnianym serwisem.

Zadaniem uczniów było umieszczanie na utworzonej grupie informacji, plotki, sensacyjnych wiadomości z "Lalki" wraz z fotografią. Mogą to być również memy. Młodzież może także komentować to, co znajdzie się na naszym "Pudelku". Warunkiem jest osadzenie w lekturze, umiarkowana fantazja oraz sensacyjna forma i treść.
Moi uczniowie połknęli natychmiast bakcyla "Lalki". Zauważyłam, że to zadanie sprawiło im mnóstwo radości. Otrzymali dwa tygodnie na wykonanie polecenia (każdy musi zamieścić co najmniej 3-4 posty).

Poniżej prezentuję wybrane zdjęcia z naszego serwisu plotkarskiego:










środa, 14 lutego 2018

LALKA W PUDEŁKU...

#lektura w pudełku


Niedawno na blogu Kreatywnej Pedagogiki natknęłam się na ciekawy pomysł z lekturą.
Postanowiłam wykorzystać tę metodę w liceum przy omawianiu "Lalki" B.Prusa.
Muszę przyznać, że koncepcja lektury w pudełku jest strzałem w dziesiątkę.

Moi uczniowie podczas czytania "Lalki" musieli chować do pudełka (może być po butach) przedmioty związane z bohaterami, wydarzeniami, sytuacjami, miejscami akcji czy wątkami. Przed omówieniem lektury każdy z nich musiał zaprezentować klasie zawartość swojego pudełka i wyjaśnić znaczenie zamieszczonych w nim przedmiotów oraz uzasadnić swój wybór. W ten sposób przypomnieli sobie wspólnie treść powieści. Poza tym musieli odpowiadać na moje pytania. Młodzież komentowała też zawartość swoich pudełek. Zdziwiłam się, bo to zadanie nie należało do najtrudniejszych, a pokazało, że zapamiętali sporo szczegółów z książki.
Polecam! Uczniowie sami z chęcią poprowadzą taką lekcję!

Poniżej zdjęcia przedmiotów z pudełek moich uczniów:








 

sobota, 10 lutego 2018

AWANGARDOWE LEKCJE... JAK TO MOŻLIWE?




Kierunki w sztuce i literaturze XX wieku…

Moi uczniowie lubią lekcje, na których mogą połączyć teorię z praktyką. 

Wprowadzenie do epoki XX-lecia międzywojennego można wykonać awangardowo ;-) Musimy się jednak do takiej lekcji przygotować również pod kątem plastycznym.

Przed podjęciem pracy w grupach nauczyciel prezentuje na przykładowych dziełach malarskich i literackich obraz sztuki oraz literatury XX wieku.Przeważnie wyświetlam obrazy przez projektor i rozmawiam z młodzieżą.

Dzielimy klasę na grupy. Każda otrzymuje inny styl w sztuce lub literaturze. Mamy: abstrakcjonizm, surrealizm, dadaizm, ekspresjonizm, kubizm, futuryzm, Skamandrytów i Awangardę Krakowską. 

Uczniowie muszą odnaleźć typowe cechy każdego kierunku i odzwierciedlić to w swoich pracach. I tak powstały płomienne manifesty futurystów na lekcji, rozmowy o poezji, wspaniałe dzieła sztuki awangardowej, również tej z kapelusza ;-)

A na koniec cyklu zajęć naszą salę przekształciliśmy w Kawiarnię Literacką, gdzie przy kawie i ciastkach rozmawialiśmy o kształcie i roli poezji oraz poety w XX wieku. Dyskusja była imponująca i ciekawa.
Lekcję uważam za udaną, przede wszystkim przyjemną i merytoryczną. 

A poniżej zdjęcia z lekcji:















BYĆ NAUCZYCIELEM...

Witam Was po długiej przerwie, kochani!
Musiałam odpocząć! W końcu po to są ferie!




Chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami, ponieważ sporo osób ciągle mnie pyta jak ja to robię, że godzę rolę matki i nauczycielki?
Odpowiedź jest prosta: jeśli lubisz swoją pracę, pokonasz wszelkie trudności. 

Bycie matką -nauczycielką nie jest prostym zadaniem. W pracy trzeba zdawać codziennie egzamin z bycia nauczycielem a w domu z bycia matką! To kim w końcu jestem? Można by zadać sobie takie pytanie. Kocham wszystkie swoje dzieci - i te rodzone , i te szkolne. Sprostać ich wymaganiom nie jest łatwo. Każde potrzebuje mojego wsparcia, każde chce być zauważone i docenione. Nie bez powodu nauczyciel w XIX wieku nie mógł mieć rodziny, ponieważ musiał w całości oddać się swojemu zawodowi! Dziwne? Śmieszne? A jednak!
Rozpiętość wiekowa moich dzieci- od 5 do 18 lat! Trzeba wziąć pod uwagę potrzeby człowieka zależne od wieku. Tak, tak! Jednego uszczęśliwią klocki Lego, drugiego pomoc przy zadaniu z polskiego a jeszcze innego rozmowa o złamanym sercu czy szkolna wycieczka... można wyliczać! Do tego dochodzi bunt nastolatka, niechęć do szkoły, problemy emocjonalne i egzystencjalne, etc. Trzeba umieć rozmawiać z każdym, mieć empatię. To podstawa! Czy jestem zmęczona? Owszem! Nawet wtedy, kiedy praca przynosi satysfakcję! Czasami nie wiem, w co mam ręce włożyć. Jeszcze trwają ferie, a już planuję i kombinuję, co zrobić i jak to zrobić, żeby wszystko się udało! Istotny w tym wszystkim jest szacunek do samego siebie- musimy dbać o swoje zdrowie, relaks, żeby nie zwariować. Nasz zawód nie należy do najłatwiejszych, a jednak wielu z nas potrafi z niego czerpać radość i energię! Dzięki temu czuję się wiecznie młoda, jakby czas nie miał wpływu na moją metrykę urodzenia 😛 To jest po prostu magia!
Jakoś nie umiałabym żyć bez pracy i rodziny! Dla mnie to cała życiowa esencja! Nauczycielka - matka jest współczesnym herosem, wręcz Supermanką ! Te dwa etaty pochłaniają w całości, wymagają wielkiego poświęcenia i energii.
Nie bez powodu uczniowie mówią do mnie :"mamo" 😍
Jestem mamą, nauczycielką, psychologiem, kierownikiem wycieczek, urzędnikiem, lekarzem, opiekunem, pedagogiem , wychowawcą, mentorem, tutorem ... jestem sobą!

A Wy, czujecie tę moc?

czwartek, 25 stycznia 2018

JESZCZE O SZACUNKU I AUTORYTECIE NAUCZYCIELA...





        Niedawno pisałam o tej kwestii na blogu w artykule "Jak zyskać autorytet wśród uczniów? O innym rodzaju szacunku...". Poruszyłam tam szczególnie kwestie dotyczące relacji nauczyciel - uczeń i nauczyciel - rodzic. Polecam wrócić do tego artykułu.
Tak to już jest, że z uczniami przebywamy w szkole więcej niż z nauczycielami. Rozmawiamy z nimi na wiele tematów. Dzięki temu można się sporo dowiedzieć o tym, jak postrzegają współczesną szkołę, edukację i zawód nauczyciela.
Wypunktowałam poniżej spostrzeżenia i wnioski z naszych rozmów. Myślę, że ważne!


Po pierwsze, dzisiejsza młodzież wcale nie szuka szkół, w których panuje tzw. "wyścig szczurów", a podmiotowość ucznia zamienia się w przedmiotowość, gdzie indywidualne cechy dziecka giną w gąszczu cyfr i statystyk. Szkoła, która nie rozwija talentów i zainteresowań młodzieży nie jest wiele warta. Nie kwestionuję tu nauki! Chodzi o to, aby współczesna szkoła umiała łączyć przyjemne z pożytecznym! Generalizując, uczniowie nie stawiają nauki na piedestale, ponieważ bardziej zależy im na zdobyciu umiejętności przydatnych w życiu i tych, które pomogą zrozumieć mechanizmy rządzące światem, nauczą ich przedsiębiorczości, radzenia sobie ze stresem i w kontaktach interpersonalnych. Na pewno każdy z nauczycieli usłyszał kiedyś pytanie na lekcji: "Proszę pani, a dlaczego my się tego uczymy?" System oświaty kuleje od dawna. Niestety. Nauczyciele, którzy mimo natłoku obowiązków osobistych i szkolnych poświęcają swój cenny czas młodym ludziom, stają się dla nich inspiracją i autorytetem. Takie podejście do zawodu wpływa kojąco na relacje nauczyciel - uczeń. Poza tym, przybywając z uczniami poznajemy ich świat a oni nasz.

Po drugie, nauczyciel, który ostentacyjnie okazuje swoją wyższość nad uczniami, podkreślając swoje ego i potrzeby, nie zyska szacunku. Naturalność i autentyczność nauczyciela polega na tym, aby nie tkwił on w micie na temat swej nieomylności. Każdy z nas ma prawo przejęzyczyć się, czegoś zapomnieć, czy czegoś nie wiedzieć! Jesteśmy ludźmi i nie bójmy się przyznać do swoich błędów. Uwierzcie, że zostanie to docenione przez uczniów! Nikt nie będzie z Was drwił! Narażamy się natomiast na wyśmianie, gdy usilnie będziemy brnąć w teorie, o których na przykład nie mamy pojęcia. Przecież łatwiej czasami powiedzieć:"Przepraszam, ale tego nie wiem. Muszę to sprawdzić!"

Po trzecie, nauczyciel, który nie wymaga , nie zyska na autorytecie. Myślicie, że młodzi ludzie lubią, jeśli permanentnie odpuszczamy im naukę i nie czuwamy nad ich frekwencją? Nauczyciel, który sam nie traktuje poważnie swojego zawodu, również będzie lekceważony przez młodzież. Zaangażowanie pedagoga w tok edukacji jest niezwykle istotny. Na lekcjach dajmy się też "wygadać" uczniom. Nie mówię tutaj też o popadaniu ze skrajności w skrajność. Nauczyciel musi kierować się wyczuciem, empatią. Najpierw musimy być ludźmi, a dopiero potem wymagającymi pedagogami. Należy umieć stawiać granice, ale nie można zbudować muru między sobą a uczniem!

Po czwarte, nauczyciel, który szanuje ucznia i jego indywidualizm będzie cieszył się poważaniem. To my jesteśmy dorośli, wykształceni, więc przykład kultury osobistej i odpowiedniego traktowania drugiego człowieka powinien wypływać właśnie najpierw od nas. Uczniowie nas obserwują. Jesteśmy stale "lustrowani". Znają nasze zwyczaje, powiedzonka, styl ubierania się, wszystko! Bądźmy dla nich przykładem. Jeśli zaznaczycie, co dla was jest priorytetem, wartością w codziennych relacjach, to zostanie to dostrzeżone i uszanowane! Jeśli cokolwiek obiecacie uczniom, to musicie danego słowa dotrzymać! Nigdy nie rzucajcie słów na wiatr!

Po piąte, uważajcie na zbytnią awangardę w kontaktach z uczniami! Nauczyciel powinien iść z duchem czasu! Jednak przesadne popadanie w nowoczesność może nas zgubić! Uważajmy na dress code, ale przede wszystkim na język, w którym zwracamy się do młodzieży. Tu od śmieszności do krytyki i dyskwalifikacji naszego autorytetu w oczach ucznia, cienka linia. Nauczyciel powinien wychodzić poza swoją rolę w wielu kwestiach, o czym już pisałam w poprzednim tekście, ale pewnych granic w etyce zawodowej nie wolno nam przekraczać! I nie będzie to świadczyło o naszym konserwatyzmie a wręcz o autorytecie!

Są rzeczy, których nauczyciel bezwzględnie powinien przestrzegać! Szanujmy siebie, uczniów i  swój zawód! My, nauczyciele, powinniśmy być mistrzami nie tylko przy tablicy! 
I jeszcze jedno, przestańmy ciągle narzekać, a na pewno będziemy szczęśliwsi! Róbmy to, co umiemy i jak najlepiej potrafimy, a satysfakcja będzie nam dana! ;-)
Poniżej zdjęcie z moją ukochaną klasą! ;-)

sobota, 20 stycznia 2018

STACJE Z MAKBETEM...



Jak podsumować problematykę lektury ?
Metoda stacji rozbudza ciekawość, kreatywność, wiedzę i zaangażowanie uczniów.  Polecam!

Na początku lekcji informujemy klasę o przebiegu zajęć.

Wcześniej nauczyciel musi przygotować salę. Rozmieścić odpowiednio stacje z zadaniami tak, aby młodzież mogła swobodnie poruszać się po klasie, wykonując poszczególne polecenia na stacjach. 

Dzielimy klasę na grupy. Ja utworzyłam 4. Grupy chodzą od stacji do stacji, rozwiązując zadania. Na jednej stacji może znajdować się tylko jedna grupa.
Każde zadanie jest punktowane. Grupa, która wykona wszystkie polecenia jako pierwsza, otrzymuje dodatkowy punkt!
Kiedy już będą gotowi, podchodzą grupą do biurka nauczyciela, aby zweryfikować swoje odpowiedzi.
Zadanie z dramą prezentowane jest na forum, aby pozostałe grupy mogły odgadnąć położenie sceny w dramacie oraz jej problematykę. To czyni metodę stacji jeszcze bardziej atrakcyjną. Tu uczniowie mogą stracić punkty za nieprawidłową odpowiedź lub zyskać za prawidłowe rozwiązanie zagadki.
(Podczas prezentacji poszczególnych scen zapisują odpowiedzi na kartce.)

       STACJA 1.


                   Porównaj postać Makbeta z głównym bohaterem dramatu Sofoklesa „Król Edyp”, z biblijnym Hiobem oraz ze średniowiecznym Rolandem. Co łączy, a co dzieli Makbeta z tymi bohaterami.

STACJA 2.


Przygotujcie krótką wybraną przez Was scenę z dramatu Szekspira „Makbet”.
 Po omówieniu zadań klasa będzie musiała rozpoznać fragment tragedii, umiejscowić go w toku akcji. 

      STACJA 3.  



Napiszcie streszczenie „Makbeta”.


Karty DIXIT mają odzwierciedlać wasze streszczenie i związek przyczynowy akcji dramatu.

STACJA 4.                                                                                                                                 


Wykonajcie zadanie:


Rozważcie… Makbet to zbrodniarz czy ofiara zbrodni?
Uzasadnijcie swoją wypowiedź.
                                                             

  STACJA 5.                                                                                                                                   
                                                              

Symbolika w „Makbecie”.

Wyrzućcie 5 kości Story Cubes.
Następnie spróbujcie odczytać ich symbolikę w kontekście do „Makbeta”.
Możecie stworzyć swoje rysunki symbole.


       STACJA 6.

Kto w dramacie wypowiedział poniższe słowa:




     1.      „Zlećcie się, Duchy, które wykarmiacie w mózgach zbrodnicze plany, weźcie precz mą kobieca naturę…”
      2.      „Wieszczba ta, jeśli w nią uwierzysz, może zapalić w tobie niebezpieczną żądzę korony>”
      3.      „Co tan Kawdoru utraci, Makbet dostanie.”
      4.      „Śpiący i umarli są obrazkami tylko; nikt prócz dzieci, malowanego nie lęka się diabła!”
      5.      „Nie chciałabym mieć jej serca w moim ciele za wszystkie zaszczyty tego świata.”
     6.      „Życie jest tylko przechodnim półcieniem, nędznym aktorem, który swoją rolę przez parę godzin wygrawszy na scenie w nicość przepada- powieścią idioty.”
     7.      „ Nie mam słów: mój wszystek głos jest w tym mieczu, okrutniku…”

             Możecie zrobić inne zadania, wszystko zależy od Waszej pomysłowości i czasu!

A poniżej możecie zobaczyć jak pracowała na stacjach moja młodzież:









 POWODZENIA!