Obserwatorzy

czwartek, 20 lipca 2023

#zmiana #kryzys

 SŁÓW KILKA O ZMIANIE...


             Na początku opowiem Wam pewną historię… której autorem jest Jorge Bucay:

 

Kiedy byłem mały, uwielbiałem cyrk, a najbardziej w cyrku podobały mi się zwierzęta. Moją uwagę przyciągał zwłaszcza słoń (...). Podczas przedstawienia to ogromne zwierzę paradowało, prezentując swój niesamowity ciężar, rozmiar i siłę... Ale po przedstawieniu i krótko przed wejściem na scenę słoń zawsze siedział uwiązany jedną nogą do kołka wbitego w ziemię. Kołek był tylko małym kawałkiem drewna, który tkwił w ziemi zaledwie na kilka centymetrów. Wydawało mi się, że takie zwierzę z łatwością mogłoby wyrwać ten kołek i uciec. Co go w takim razie trzyma? Czemu nie ucieka? Ktoś z dorosłych odpowiedział mi wtedy, że słoń nie uciekł, bo był tresowany. Wtedy zadałem pytanie:

»Jeśli jest tresowany, to dlaczego go przywiązują?

« Nie pamiętam, abym otrzymał jakąś logiczną odpowiedź. Kilka lat temu odkryłem odpowiedź: »Słoń nie uciekał z cyrku, gdyż od najmłodszych lat był przywiązany do różnych kołków«.

Zamknąłem oczy i w wyobraźni ujrzałem dopiero co narodzonego i bezbronnego słonia, przywiązanego do kołka.

Jestem przekonany, że słonik ciągnął i pchał, i pocił się, próbując się uwolnić. I mimo że użył wszystkich sił, nie udało mu się, ponieważ wtedy kołek był dla niego za solidny.

Wyobraziłem sobie, że zasypiał ze zmęczenia i że następnego dnia znowu próbował, i kolejnego dnia, i kolejnego… Aż w końcu słoń zaakceptował swoją niemoc i zdał się na swój los. Ten potężny i silny słoń, którego widzimy w cyrku nie ucieka, ponieważ nie wierzy, że może. Ma w sobie utrwalone wspomnienie niemocy, którą przeżył krótko po przyjściu na świat. Nigdy więcej nie starał się walczyć ze swoim losem. Wszyscy przypominamy trochę słonia z cyrku – idziemy przez życie przywiązani przez setki kołków, które odbierają nam wolność. Żyjemy w przekonaniu, że nie możemy wykonać wielu rzeczy, tylko dlatego, że kiedyś podjęliśmy próbę, która zakończyła się niepowodzeniem.

Jak bardzo podobna jest ta historia do tej, której jesteśmy częścią.  Wierzymy, że ogranicza nas system; miejsce; opinie innych – bo co powiedzą inni na moje pomysły; myśli, że nie damy rady, więc po co próbować… więc tkwimy w miejscach, w sytuacjach, w poglądach, które nie są nam bliskie… 

Znajome?

Myślę, że każdy i każda z nas może się podpisać pod tymi doświadczeniami.

Jestem osobą, która przeżyła wiele zmian w życiu i osobistym, i zawodowym. Myślałam, że już nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć, bo zmiany są jedyną stałą.

A jednak. Od kilku lat rozważałam zmianę miejsca pracy - z różnych i ważnych powodów czułam taką wewnętrzną potrzebę… Ale zabierałam się do tego jak pies do jeża. Ja…ta, która mówi: boję się i robię.

Tak, to prawda, że robiłam wiele rzeczy, których się obawiałam, ale chyba tylko po to, aby odwlec w czasie decyzję o zmianie miejsca pracy. Niektórzy odchodzą ze szkół definitywnie… decydując się radykalnie na zmianę pracy. A ja miałam problem z podjęciem decyzji o zmianie placówki. Niby nic wielkiego a jednak. Była to jedna z trudniejszych decyzji, ale już wiem, że najlepszych, jaką mogłam podjąć dla siebie. To wiele nieprzespanych nocy, bicia się z myślami… Dlaczego było mi tak trudno? Tkwiłam w jednym z błędów poznawczych – błędów zakotwiczenia. Prawie 15 lat pracy w jednej szkole spowodowało, że stałam się uwiązanym słoniem… Tłumaczyłam się sama przed sobą: że mam swoją salę, swój kantorek, że znalazłam swoje miejsce w szkole… że dzieci przychodzą tutaj też dla mnie… że grono nauczycieli jest wspierające… kto będzie teatr prowadził, jak odejdę…itd. Tymi wymówkami tuszowałam swoje potrzeby, a wewnątrz czułam, że więdnę… Zaczęłam baczniej przyglądać się sobie, otoczeniu, swoim emocjom… Po prostu w końcu zaczęłam słuchać swojego wewnętrznego ja. Nie ukrywam, że pewne sytuacje pomogły mi podjąć tę decyzję… Zawsze przydarza się coś, co pomaga nam postawić kropkę nad "i". Jednak by cokolwiek zrobić, trzeba najpierw wzbić się na wyżyny autorefleksji i odwagi. Najtrudniej zawsze zrobić pierwszy krok. Kiedy stawiasz pierwszy krok, czujesz się jeszcze niepewnie, ale kiedy zakotwiczysz ten krok w nowych myślach, przestrzeni, to czujesz przypływ wielu innych możliwości i wiary w zmianę. Zmiana otwiera… Odżyłam. Dostałam wiatru w żagle. Głowa buzuje mi od pomysłów na projekty z młodzieżą, z nauczycielami. Już niedługo wspólnie z Dorotą Kujawą-Weinke zorganizujemy pierwszą swoją ogólnopolską konferencję opartą na formule storytellingu. Odkurzę swoje marzenia i plany.  Mam pomysł na siebie, na swój rozwój… na zdobywanie świata – dobra, przesadziłam. 😉

Warto iść do przodu, warto walczyć o siebie… Życie potrafi nas zaskakiwać i dawać szanse ukryte w kryzysach. Czasami wystarczy zmiana przestrzeni a nasz organizm i umysł już zaczynają inaczej działać. Boję się nadal...ale robię swoje. 

Anna Konarzewska 

wtorek, 21 marca 2023

O szczęściu osobistym...

 


Jakiś czas temu napisałam dla ekipy Programu Projektor, z którą współpracuję, artykuł o szczęściu osobistym; jak je rozumiem i jak można sobie pomóc w dzisiejszym świecie pełnym zgiełku. Jak żyć, by nie zwariować? Szczerze? Nie wiem, bo dzisiejsze czasy to niemałe wyzwanie dla każdego, jednak warto przyjrzeć się z lotu ptaka swojemu życiu, by wykonać odpowiednie kroki, aby zadbać o siebie. 

Dodałabym koniecznie tutaj jeszcze punkt o zmianie. Wszyscy boimy się zmian, unikamy ich czasami jak ognia. Co powoduje, że tak trzymamy się tego, do czego przywykliśmy? Warto przeanalizować swoje sprawy zawodowe, osobiste, aby od czasu do czasu zrobić w nich wiosenne porządki. To nie jest łatwe, bo musimy pokonać w sobie wiele lęków, błędów związanych z zakotwiczeniem, czasami czarnowidztwa. Ale temu tematowi poświęcę więcej w osobnym poście.                                                                                                    

A tymczasem zapraszam Was do lektury tego, co już napisałam: link tutaj


Anna Konarzewska

czwartek, 3 listopada 2022

Kordian, stan depresyjny, myśli suicydalne...

 KORDIAN- PORTRET PSYCHOLOGICZNY BOHATERA...



Kiedy myślę o literaturze, staram się ją zawsze osadzić w codzienności ucznia, w rzeczywistości. Dlaczego? Robię to po to, aby przybliżyć problematykę dzieł współczesnemu pokoleniu; po drugie- aby zrozumieli zaistniałe w niej mechanizmy; po trzecie- aby rozmawiać z uczniami o sprawach ważnych takich jak: emocje, poczucie własnej wartości, stany depresyjne czy myśli suicydalne. Uczniowie zupełnie inaczej reagują wówczas na postaci. Budzi się w nich empatia, współczucie. Dzisiaj pokażę Wam, jak wykorzystałam postać Kordiana z dramatu Słowackiego do rozmowy o depresji i myślach suicydalnych.


Młodzi ludzie szybko orientują się, że bohaterowie romantyczni byli tragiczni; że poszukiwali sensu swego życia; że nie zgadzali się z rzeczywistością wokół; że mieli myśli samobójcze lub targali się na własne życie. Warto wykorzystać tę świadomość do rozmowy na ważne tematy, dotyczące życia również naszej młodzieży.

1. Skupiamy się najpierw na Akcie I "Kordiana". Analizujemy stan psychiczny bohatera. Wyszukujemy informacje, aby nazwać jego emocje, samopoczucie, sposób widzenia świata.

Młodzież zwraca uwagę na nieszczęśliwą miłość, na wrażliwość, weltschmerz, na zmienność nastroju, zniechęcenie, pasywność, kryzys tożsamości, brak stabilności, brak wewnętrznego spokoju, refleksyjność postaci, samotność a przede wszystkim na stany depresyjne. 

Rozmawiamy o roli Grzegorza w życiu Kordiana. Co próbuje mu uświadomić, opowiadając mu historie z wypraw wojennych?

Analizujemy poniższy obraz w związku ze stanem Kordiana. Uzasadniamy, co łączy ten obraz z Kordianem:


źródło: PIXABAY

2. Na tablicy zapisujemy słowo DEPRESJA. Chętni uczniowie podchodzą i w chmurze zapisują swoje skojarzenia z tym hasłem. Pewnie pojawia się takie słowa: smutek, przygnębienie, izolacja, bezsilność, niemoc itp.

3. Zastanawiamy się wspólnie nad przyczynami depresji - dyskusja.

Utrata ukochanej osoby (śmierć), rozstanie, ważne- nagłe wydarzenie życiowe, nękanie, brak akceptacji, utrata zdrowia- np. nagła choroba nowotworowa, niepełnosprawność spowodowana wypadkiem, utrata statusu materialnego, inne zmiany w życiu, na które nie ma się wpływu.

4. Robimy burzę mózgów: Jak można pomóc Kordianowi? Co powiedzielibyście bohaterowi?

4.  Jak rozmawiać z osobą, która choruje na depresję. Przedstawiamy uczniom co można mówić takiej osobie, a czego unikać w kontakcie interpersonalnym (źródło: www.facebook.com/depresjaicodalej):



Ważne jest uświadamianie młodych ludzi w tym temacie.

5. Dyskutujemy wspólnie nad stereotypami związanymi z depresją: to tylko chwilowy smutek, dotyka tylko kobiety, to nie choroba, tylko leniwi ludzie użalają się nad sobą, każdy sam sobie z tym poradzi, ucieczka w obowiązki pomoże zwalczyć depresję, leki antydepresyjne uzależniają, leki wystarczą, aby się wyleczyć, konsultacja z psychiatrą lub psychoterapeutą to oznaka słabości.

6. Jak rozmawiać z kolegą/koleżanką, która wyznaje, że chce odebrać sobie życie? Z pomocą przychodzą nam poniższe slajdy. Kolejna sprawa, którą warto poruszyć z młodymi ludźmi.



7. Następnie podajemy numery telefonów zaufania, pod które może zadzwonić każdy, kto czuje bezsilność, nie ufa nikomu z bliskich mu osób...:



8. Na koniec lekcji- szybka runda- Czego dzisiaj się dowiedziałam/łem?


Po tych zajęciach mój uczeń podszedł do mnie i podziękował za tę lekcję. Dokładnie powiedział tak: "Cieszę się, że Pani nas uświadamia. Dobrze pełni Pani swoją rolę. Dziękuję". Klasa była bardzo zainteresowana tematem, w ciszy i skupieniu analizowali treści. Lekcja o postaci literackiej, stała się lekcją o życiu. 

To nie była łatwa lekcja, ale ważna.

Anna Konarzewska

sobota, 29 października 2022

Konrad, Wielka Improwizacja, emocje

 


Kiedy myślę o literaturze, staram się ją zawsze osadzić w codzienności ucznia, w rzeczywistości. Dlaczego? Robię to po to, aby przybliżyć problematykę dzieł współczesnemu pokoleniu; po drugie- aby zrozumieli zaistniałe w niej mechanizmy; po trzecie- aby rozmawiać z uczniami o sprawach ważnych takich jak: emocje, poczucie własnej wartości, stany depresyjne czy myśli suicydalne. Uczniowie zupełnie inaczej reagują wówczas na postaci. Budzi się w nich empatia, współczucie. Dzisiaj pokażę Wam, jak wykorzystałam postać Konrada z III cz. "Dziadów" do rozmowy o złości/gniewie.


Dodam, że "Dziady" cz. III moi uczniowie czytają scenami. Omawiamy je po kolei. Zapowiadam, którą scenę muszą przeczytać danego dnia. Takie czytanie jest też wygodniejsze dla ucznia, ponieważ nie zarzucam go treścią całej części III, tylko fragmentami. Uczeń ma prawo zgubić się w gąszczu wątków tego trudnego tekstu, dlatego od dawna pracuję tu taką techniką.

1. Na początku lekcji dzielę klasę na 4 zespoły.

Każdy dostaje inne zadanie do sceny 2, cz. III "Dziadów":

a) Co Konrad mówi o sobie i swojej twórczości?

b) Jaki jest stosunek Konrada do Boga?

c) Jak Konrad pojmuje naród?

d) Co Konrad twierdzi na temat życia i świata?

Uprzedzam klasę, aby skupili się na swoich zadaniach podczas słuchania interpretacji "Wielkiej Improwizacji" w wykonaniu Gustawa Holubka. W tym samym czasie mogą też śledzić tekst wzrokiem. Podczas audycji zapisują jak najwięcej spostrzeń- odpowiedzi, wskazówek do wykonania swoich zadań. 

Link: Wielka Improwizacja

2. Kiedy zakończymy audycję, grupy przystępują do realizacji swoich zadań. Do wykonania zadania otrzymują też zestaw klocków LEGO, aby zwizualizować zachowanie postaci i jego relację z Bogiem, narodem, z samym sobą... Ważne - nawet tutaj nadal pracują z tekstem dramatu. Na potwierdzenie swoich interpretacji, posługują się konkretnymi cytatami z utworu. Metafora, symbolika pomagają uczniom rozwijać wypowiedzi na temat postaci. Każda grupa mogła w trakcie prezentacji dopowiadać to, co jeszcze zauważyła w zachowaniu postaci - w odniesieniu do wykonanej konstrukcji oraz tekstu dramatu. Wiele ciekawych spostrzeżeń!

To efekty pracy uczniów:

Co Konrad mówi o sobie i swojej twórczości?


Jaki jest stosunek Konrada do Boga?


Jak Konrad pojmuje naród?


Co Konrad twierdzi na temat życia i świata?



3. Kiedy omówimy konstrukcje, zajmujemy się emocjami Konrada. Opisujemy, co czuje, jak wyraża swój stan emocjonalny. Co zdradza jego język, postawa, zachowanie? Co to za emocja i jaka jest jej przyczyna.

4. Następnie wyświetlamy film "Do Not Be Angry", dostępny tutaj

Zadajemy pytania: Co łączy chłopca i jego działanie z Konradem? Wskażcie podobieństwa, uzasadniając swoje zdanie.

5. Zadanie dla grup: Jesteście przyjaciółmi Konrada. Co doradzilibyście bohaterowi?

Jedna z grup dała takie rozwiązania:

- prowadzenie dziennika, aby móc z większą uwagą i refleksją przyglądać się swoim myślom,

- medytacje,

- znalezienia towarzysza życiowego, np. psa, który działałby terapeutycznie na jego emocje,

- wyzbycie się perfekcjonizmu i idealizmu, bo świat nie jest idealny,

- akceptacja samego siebie.

6. Zastanawiamy się nad swoją złością. Jak sobie z nią radzimy? Wykorzystujemy do pracy z uczniami rysunek Vitii Hoffmann. Można wyświetlić go na ekranie. Uczniowie pochylają się nad sobą. Po chwili, dzielą się swoimi refleksjami.


7. Rozmawiamy o tym, dlaczego mamy problem z adekwatnym wyrażaniem złości do sytuacji. Co obserwujemy na co dzień? Nad czym powinniśmy się pochylić jako ludzie? 


Anna Konarzewska



niedziela, 19 czerwca 2022

Ciałopozytywność

 O CIAŁOPOZYTYWNOŚCI NA PODSTAWIE KSIĄŻKI

JUSTYNY SUCHECKIEJ "NIE POWIEM CI, ŻE WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE".



O niskim poczuciu własnej wartości, braku samoakceptacji wśród dzieci i młodzieży napisałam w mojej nowej książce "(Nie)zwykłe spotkania. Wokół godzin wychowawczych", Logos, 2022: https://logos.warszawa.pl/ksiazki/190-niezwykle-spokaniawokol-godzin-wychowawczych-9788366748194.html
Tutaj znajdziecie mnóstwo ciekawych materiałów, aby przeprowadzić z uczniami ważne rozmowy wokół tej kwestii.

To temat, który stał się wyrazisty szczególnie po pandemii, o czym też mówiłam i przestrzegałam podczas moich szkoleń i webinarów. Nie będę się tutaj jednak skupiać na przerażających statystykach, badaniach i rankingach. Jest źle! Czas działać, uświadamiać dorosłych, ale też młodych ludzi. 

Dziś z pomocą przychodzi też książka Justyny Sucheckiej, która wyraźnie porusza wyzwania, którym czoła muszą stawić nasze dzieci i młodzież. 
Zatem do rzeczy! 
Przed Wami scenariusz zajęć wychowawczych wokół tematu związanego z ciałopozytywnością. Zapewniam, że nie ostatni. Warto zabrać ten pomysł ze sobą na przyszły rok szkolny do swojej klasy.

1. Poprośmy uczniów, aby na karteczkach - anonimowo- wypisali wszystkie skojarzenia z ciałem. Wrzucają je do słoiczka, z którego nauczyciel będzie wyciągał kartki i odczytywał na forum.

Tutaj padną różne odpowiedzi, pozytywne i negatywne wskazania- przyjrzyjmy się tym negatywnym. Zapowiedzmy, że podczas lekcji porozmawiamy o tym. 

2. Następnie odczytujemy na głos fragment książki Justyny Sucheckiej- rozdział: "To twoje ciało":

(…)

Ola: Ciało to narzędzie do osiągania celów. Czasem odczuwałam wobec niego wściekłość. Że nie tańczę jak inni, że nie wyglądam jak inni, że nie mieszczę się w XS jak inni. Że nigdy nie wygrywam zawodów, że nigdy nie usiadłam w szpagacie, że nikt nigdy nie pochwalił mojego ciała, że pielęgniarka na kontroli w szkole dziwnie na mnie patrzyła – wylicza dziewczyna.

Po niej Gaja opowiada o tym, że ciało było dla niej powodem stygmatyzacji. Było powodem ciągłego ciągania mnie po szpitalach i przychodniach, było powodem, dla którego dwudziestu studentów medycyny stawało nad moim łóżkiem i dokładnie oglądało każdy centymetr mojej skóry. Nie było częścią mnie, tylko nieznośną pokrywą, maszyną niosącą mnie po świecie.

Głos Ani drży: Czułam się w tym wszystkim cholernie samotna. Popadłam w depresję. Byłam załamana, obwiniałam się, płakałam każdego dnia. Nie mogąc pogodzić się ze swoim ciałem, cięłam je, chciałam po prostu umrzeć.

(…)

Według Światowej Organizacji Zdrowia samoocena i zadowolenie z życia u polskich nastolatków pogarsza się wraz z wiekiem. W wieku 11 lat „za grube” czuje się 39% dziewcząt, w wieku 13 lat już 49%, a w wieku 15 lat- 52% dziewcząt. Niestety Polska ma pod tym względem najgorsze wyniki spośród kilkudziesięciu badanych państw.

- Te badania już są przerażające, a uwzględniają tylko tych, którzy uważają się „za grubych” – zauważa Natalia. – A przecież wiemy, że to niejedyny problem z ciałem, który zgłaszają młodzi ludzie. Są osoby, które uważają się za zbyt chude, zgłaszają problemy z trądzikiem, bliznami, chorobami, niepełnosprawnościami.

(…) Co to jest bodyshaming? To wszystkie komentarze, które mają na celu zawstydzenie, ośmieszenie czy poniżenie z powodu wyglądu. To przemoc.

Młodzież jest grupą szczególnie narażoną na hejt oraz zawstydzające komentarze ze względu na wygląd- zauważają Natalia i Marysia. W ostatnich miesiącach wielokrotnie słyszałam o tym, że większość nastolatków doświadcza tego typu przemocy nie tylko ze strony rówieśników, ale również często ze strony najbliższych- rodziców, rodzeństwa czy dziadków. (…) Wszyscy w tym uczestniczymy, komentując cudzy wygląd. I wzmacniają to media społecznościowe. Czy wiesz, że według badań przeciętna nastolatka robi osiemnaście zdjęć, zanim wybierze to jedno, które wstawi do internetu? To oznacza, że obraz, który widzimy w sieci – nawet bez filtrów- jest bardzo wypaczony. (…) Szybko doszłyśmy do wniosku, że  ogromnym problemem jest brak wiedzy o tym, jak powstają kanony piękna czy jak działają media społecznościowe- mówi Natalia.

(…)

Marysia: - Na przykład wiele osób się dziwi, czemu młode osoby, przede wszystkim dziewczyny, nie chcą ćwiczyć na lekcjach wychowania fizycznego. A one opowiadały nam, że mają wiele powodów, o których nikt z nimi nie rozmawia. Na przykład wstydzą się rozbierać, bo mają włosy na ciele i ktoś im powiedział, że „to wstyd”. Albo muszą robić ćwiczenia niedopasowane do ich możliwości, a potem są krytykowane, że robią coś źle. Słyszą złośliwe lub obraźliwe komentarze. (…)

Choć statystycznie to dziewczęta nie lubią swoich ciał, to ich oswojenie i zmiana sposobu mówienia i myślenia o nich powinny być bardzo istotnym tematem również dla chłopaków. (…) Popkultura tak działa, że rzadko możemy zobaczyć chłopaków w typie „plus size” albo choćby z lekko odstającym brzuchem.  


3.  Otwieramy dyskusję nad tekstem: Co wpływa na naszą samoocenę, samopoczucie? Jak to zmienić? Od czego zacząć? Co najbardziej Was przeraża w tych wypowiedziach? Co czuliście, słuchając tych wypowiedzi? Co to jest bodyshaming? 

4. Praca w małych  grupach. Zespoły mają odpowiedzieć na dwa pytania: Jakie komunikaty otrzymujecie na temat swojego ciała, wyglądu? Co mówicie innym o ich wyglądzie?

Wspólnie podsumowujemy to, co grupy napisały. wyciągamy wnioski.

5. Następnie włączamy film "Odczep się od mojego ciała": https://www.youtube.com/watch?v=LqsdfjGCjH4

Po filmie grupy opracowują rady dla siebie i innych- O życzliwości wobec siebie i innych. 

6. Uruchamiamy film DOVE "Ewolucja": https://www.youtube.com/watch?v=aDASHgNUoNM

Po filmie dyskutujemy o roli mediów społecznościowych w kreowaniu rzeczywistości i rozumienia piękna? Dlaczego poczucie piękna jest zaburzone? 

7. Pokazujemy uczniom instagramowy profil Celesty Barber: https://www.instagram.com/celestebarber/
Niech uczniowie wezmą telefony do ręki i zerkną na to, w jaki sposób aktorka podchodzi do rozumienia piękna przez media społecznościowe? W jaki sposób pokazuje prawdę o świecie celebrytów, modelek w mediach? Co sądzą o takiej postawie? 
(Tutaj gwarantuję mnóstwo śmiechu podczas lekcji).

8. Burza mózgów: Jak rozumiecie pojęcie: ciałopozytywność? 

Akceptacja swojego ciała i ciała innych, bez względu na kolor skóry, wymiary, wagę, formę, wygląd. Pozytywne komunikaty na temat swojego ciała/ wyglądu oraz wyglądu innych. 
Bycie pozytywnym wobec swojego ciała. 
Szacunek do swojego ciała.

9. Praca w grupach: Co zrobić, aby być ciałopozytywnym?

Przykładowe odpowiedzi:
Pozytywne komunikaty o ciele, wyglądzie swoim i innych.
Nie oceniajmy ciała innych, nie krytykujmy swojego wyglądu.
Dostosowanie ćwiczeń podczas lekcji wychowania fizycznego do swoich możliwości.
Środki higieniczne- koszyki menstruacyjne- w toaletach.
Możliwość wychodzenia w trakcie lekcji do toalety.
Posługiwanie się zaimkami i imionami zgodnymi z tożsamością osoby.
źródło: https://spojrznasiebie.pl/ - tu znajdziecie więcej informacji.

10. Podsumowanie zajęć. Runda niedokończonego zdania: Dziś dowiedziałem się.... Dzięki tej lekcji zrozumiałam...

Anna Konarzewska

niedziela, 6 marca 2022

Rozmowy o konfliktach... pomysł na lekcję wychowawczą.

 Spotkajmy się na moście...


O konfliktach w naszym codziennym życiu. Cz. 1. 


1. Na początku wyświetlamy uczniom film animowany "The Bridge" (Most) produkcji Pixar, który dostępny jest tutaj

Oglądamy do sekwencji 2.05. Zatrzymujemy projekcję i rozmawiamy o przedstawionej sytuacji. Dlaczego jelonek i niedźwiadek nie mogli się porozumieć? Co było źródłem konfliktu? Jak się zachowywali? 

Następnie włączamy dalszą część filmu i zadajemy pytania: Jak zachowali się zajączek i skunks? Jak nazwać taką postawę? Co jest potrzebne do zawarcia kompromisów? Która postawa wobec konfliktów jest Wam bliższa? 

Tworzymy mapy empatii do obu postaw wobec konfliktów:

Niedźwiadek i jelonek: 1. Co robią? Co widzą? Jak się zachowują? 2. Czego nie robią? Czego nie widzą? Czego nie wiedzą? 3. Jakie emocje nimi rządzą? 4. Co Was zdziwiło, zaskoczyło w ich postawach?

Zajączek i skunks: 1. Co robią? Co widzą? Jak się zachowują? 2. Czego nie robią? Czego nie widzą? Czego nie wiedzą? 3. Jakie emocje nimi rządzą? 4. Co Was zdziwiło, zaskoczyło w ich postawach?

2. Zapisujemy na tablicy słowo: KONFLIKT.

Dzielimy tablicę na 3 części tak, aby uczniowie mogli odpowiedzieć na pytania odnośnie słowa "konflikt": Co myślę? Co czuję? Nad czym się zastanawiam? 

Uczniowie na samoprzylepnych karteczkach zapisują swoje propozycje i przyklejają je pod odpowiednim pytaniem. 

3. Dzielimy klasę na grupy. W grupach uczniowie zastanawiają się nad stratami i zyskami wynikającymi z konfliktu.

Przykładowe odpowiedzi:

Straty: utrata przyjaciół, utrata godności, honoru, złe samopoczucie, stres, agresja, złe relacje z ludźmi, złość...

Zyski: poszukujemy rozwiązań- jest twórczy, uczymy się współpracy, porozumienia, zrozumienia drugiej strony, uczymy się empatii, poznajemy potrzeby i poglądy innych, uczymy się wyrażać swoje poglądy, uczymy się akceptować innych, rozwiązanie konfliktu zwiększa naszą wartość oraz pewność w relacjach...

4. Wyświetlamy obrazek z osiołkami:


źródło tutaj

Dyskutujemy na podstawie zamieszczonej grafiki o konflikcie i sposobach rozwiązania go. Co ułatwia, a co utrudnia rozwiązanie konfliktu?

Czy każdy konflikt da się rozwiązać? 

Nawiążmy do filmu, który pojawił się na początku lekcji. Uczniowie określają poziom rozwiązania konfliktów przedstawionych w animacji na podstawie poniższej informacji:

Przegrany- wygrany (gdy jedna strona jest zadowolona z rozwiązania konfliktu a druga nie)

Przegrany- przegrany (gdy obie strony są niezadowolone z rozwiązania)

Wygrany- wygrany (gdy obie strony są zadowolone z rozwiązania konfliktu)

5. Dzielimy klasę na grupy. W zespołach uczniowie rozmawiają o doświadczeniach związanych z konfliktami. Przyglądają się szczególnie przeszkodom i konstruktywnym rozwiązaniom konfliktów. Następnie zastanawiają się nad postawami wobec konfliktów.

6. Omawiamy z uczniami postawy wobec konfliktów: unikanie, rywalizacja, dostosowanie, kompromis. Dlaczego kompromis jest wartościową postawą wobec konfliktu? Dlaczego unikanie, dostosowanie, i rywalizacja nie prowadzą do rozwiązania konfliktu? 

7. Dzielimy klasę na grupy. Case study. W zespołach zastanawiają się nad tym, co jest przyczyną konfliktu, jakie są potrzeby stron, jakie rozwiązanie podsunęliby stronom?

I grupa- Koleżanka namawia Anię na świetną imprezę. Ania bardzo chce pójść, ale wie, że rodzice jej na to nie pozwolą, ponieważ twierdzą, że imprezy bez kontroli dorosłych są niebezpieczne. Ania wymyśla więc kłamstwo z serii "ratowania świata" i mówi rodzicom o tym, że będzie pracowała z koleżanką nad wolontariatem. Rodzice jednak dowiadują się prawdy i Ania dostaje szlaban. 

II grupa - Maciej pożyczył Kubie 50 zł. Chce odzyskać pieniądze, ponieważ chciałby kupić z okazji Dnia Kobiet kwiaty swojej dziewczynie. Kuba jednak nie chce na razie oddać pieniędzy, bo twierdzi, że potrzebuje więcej czasu.  Maciej grozi Kubie, że odzyska pieniądze siłą.

III grupa - Ida kupiła niedawno buty, o których marzyła. Wydała na nie sporo swoich oszczędności. Ciężko pracowała przez wakacje, aby mieć te buty. Niestety koleżanka w szatni niechcący, robiąc plakaty z okazji Dnia Zakochanych, popisała nowe buty Idy. Ida wpadła w furię. 

8. Uczniowie po opracowaniu i omówieniu tych przypadków na forum, zastanawiają się nad wskazówkami/radami na rozwiązanie konfliktów?

9. Szybka runda podsumowująca zajęcia: Dzisiaj dowiedziałem się... Nauczyłam się... 

Wychodzę z ... Zapamiętam, że...


PS Kolejna propozycja lekcji wychowawczej będzie dotyczyła negocjacji i mediacji. Już niedługo!


Anna Konarzewska


niedziela, 27 lutego 2022

Propozycja lekcji wychowawczej o wojnie w Ukrainie.

 WOJNA W UKRAINIE...



NIE BĄDŹ OBOJĘTNY.


Nie unikajmy rozmów z dziećmi, młodzieżą na temat wojny w Ukrainie. Dzieci widzą, słyszą, czują, przeżywają, obserwują, komentują między sobą to wydarzenie. I mają do tego prawo, tak jak i my dorośli. Nie naciskajmy na rozmowę, jeśli czujemy, że młodzi nie są na to gotowi. Każdy potrzebuje czasu, aby oswoić się ze swoimi lękami oraz obecną sytuacją. Na pewno nie możemy zabronić im interesowania się wojną. Nie eskalujmy strachu, paniki, nie wyolbrzymiajmy, nie snujmy teorii spiskowych, bo nasze permanentne strachy nie pomogą ani naszym uczniom, dzieciom, nam ani narodowi ukraińskiemu. Zachowajmy spokój, ale nie udawajmy, że nic się nie dzieje, że nie mamy się też, o co martwić. Świat po tych wydarzeniach się zmieni. 

Wskazujmy na wartościowe postawy Polaków wobec uchodźców z Ukrainy, jak można przekuć strach na konkretne działanie. Uwrażliwiajmy młodych ludzi na dezinformacyjne posty, zdjęcia, informacje pojawiające się w mediach. Nie szerząc fake newsów, też pomagamy Ukrainie. Nie możemy też doprowadzić do tego, aby włączyły się w tej chwili stereotypy i uprzedzenia na temat Ukrainy i Rosji. Nie możemy wszystkich wrzucać do jednego worka. Pokazujmy też przykłady protestów w Rosji, które szczególnie teraz wymagają ogromnej odwagi wobec prowadzonej przez Putina polityki. Wskażmy postawy sportowców, aktorów, naukowców rosyjskich i pozostałych obywateli, którzy nie zgadzają się na wojnę w Ukrainie. 

Na pewno w domu, w szkole nie unikniemy pytań o wojnę; o to, czy grozi nam niebezpieczeństwo; dlaczego strzelają do ludzi; czy ktoś nas wesprze; jak możemy pomóc?

Wykorzystajmy kryzys do tego, aby lepiej poznać Ukrainę: politykę, historię, gospodarkę, kulturę, obyczaje...




1. Lekcję zaczynamy od wyboru karty DIXIT, która ma nawiązywać do samopoczucia naszych uczniów, ma stać się odpowiedzią na pytanie: Jak się czują?

Wspólnie porozmawiajmy o tym samopoczuciu, wtedy wyczujemy, czy uczniowie są gotowi z nami na rozmowę o wojnie. 

2. Następnie uczniowie pracują metodą stacji lub open space. 

I stacja- Nazwijcie swoje emocje? Skąd się wzięły? Jak sobie z nimi radzicie? 

II stacja - Co wiecie na temat wojny w Ukrainie? 

III stacja - Skąd czerpiecie informacje na temat wojny w Ukrainie? Skąd wiecie, że są prawdziwe?

IV stacja - Jakie pytania, wątpliwości kołaczą wam się po głowie? O czym myślicie? Wypiszcie je?

3. Kiedy uczniowie wykonają te zadania możemy po kolei omawiać dane stacje, zwracać uwagę na to, co przykuło ich uwagę. Słuchajmy uczniów, pytajmy. 

Zróbmy na początku bilans zysków i strat, jeżeli chodzi o strach: Co możemy zyskać odczuwając strach, a co możemy stracić? Jak strach wpływa na nasze działania, zachowania, postawy, interpretację rzeczywistości? 

Następnie warto przyjrzeć się fake newsom. Poniżej znajdziecie gotowe do wydruku plakaty o dezinformacjach oraz podstawowe zasady obalania fake newsów, jak nie dać się zwieść fałszywym informacjom. 

link do plakatów

link do prezentacji o dezinformacjach

przewodnik po dezinformacjach

Polecam również stronę na FB "Demagog": Demagog

4. Następnie przeczytajmy uczniom bajkę filozoficzną "Ślepiec i paralityk", źródło: M. Piquemal, "Bajki filozoficzne", Muchomor 2004.

W pewnym azjatyckim mieście żyło dwóch nieszczęśników. Jeden był niewidomy, drugi miał sparaliżowane nogi. A obydwaj byli biedni. Tak biedni, że każdego dnia prosili niebiosa o odebranie im życia. Po co żyć w tak ciężkim położeniu? 

Zdarzyło się jednak pewnego dnia, że ślepiec, gdy żebrał na targowisku, usłyszał krzyki paralityka. Jego błagania wzruszyły go do głębi. Oto znalazł w końcu współbrata w cierpieniu. Usiadł przy nim zatem. Porozmawiali. I kilka godzin starczyło, aby stali się przyjaciółmi. 

- Ja mam moje cierpienia, a ty twoje. Połączmy je - zaproponował niewidomy- staną się wtedy mniej okropne. 

- Cóż my możemy?- odpowiedział mu paralityk. - Ja nie mogę zrobić nawet jednego kroku, a ty nic nie widzisz. Czemu miałoby służyć połączenie tych dwóch nieszczęść?

- Czemu miałoby służyć?- powtórzył ślepiec. - Ależ to proste- służyłoby nam obydwóm. Przecież razem mamy wszystko, czego nam potrzeba: ja nogi, ty oczy. Ja będę cię niósł, a ty mnie poprowadzisz. Ja będę szedł za ciebie, a ty będziesz za mnie widział. 

I podjęli decyzję w parę minut. I poszli, jak droga prowadzi na spotkanie nowego życia, z twarzą rozjaśnioną przepięknym uśmiechem. 

Adnotacja: Siłą ludzi jest wzajemna pomoc. Czy solidarność jest tylko indywidualna? Między osobami? Czy nie powinna również łączyć narodów? W jaki sposób nasze społeczeństwo, nasz kraj zwracają na to uwagę w dzisiejszych czasach? Jak my możemy pomóc dzisiaj Ukrainie?

5. Po odczytaniu bajki porozmawiajmy o empatii: żołnierze, uchodźcy mają swoje historie, swoje twarze, życie, to nie są anonimowi ludzie. Pomyślmy o tym, co mogą czuć w obecnej sytuacji? 

Zróbmy z uczniami bank pomysłów na pomoc i wsparcie narodu ukraińskiego. Zacznijmy od gestów solidarności: wstążeczki przyczepionej do ubrania w kolorach flagi Ukrainy, możemy też założyć na siebie stroje w tych barwach. Zróbmy gazetkę ścienną o Ukrainie. 

Poprośmy uczniów, aby wyszukali organizacje, które wspierają obecnie Ukrainę i jej obywateli. Wybierzmy wspólnie jedną i przekujmy nasze lęki na działanie. A może ktoś z uczniów będzie chciał napisać artykuł, kartkę z pamiętnika czy wiersz o obecnej sytuacji. Takie działania są też terapeutyczne. 

Anna Konarzewska