Jestem nauczycielką języka polskiego oraz wychowawczynią w II Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku. Uwielbiam swoją pracę i młodzież. Pasjonuję się sztuką malarską, filmem oraz teatrem. Na moim blogu znajdziesz pomysły na lekcje języka polskiego i godzinę wychowawczą. Pokażę Wam również, jak pracuję z młodzieżą "teatralnie zakręconą". Jestem autorką książek: "Być (nie)zwykłym wychowawcą" WFW (2019) oraz "(Nie)zwykłych spotkań. Wokół godzin wychowawczych" LOGOS (2022).
Lekcja wychowawcza o pozorach, o ocenie rzeczywistości, o wyobraźni, o plotce i krytycznym myśleniu z elementami filozofii.
1. Zaczynamy zajęcia od wyświetlenia filmu z udziałem Cristiano Ronaldo:
2. Po filmie młodzież próbuje określić temat lekcji wychowawczej. Na pewno film zachęci do dyskusji o pozorach, o błędnej ocenie rzeczywistości? Skąd wiemy, że to co wiemy, jest prawdą? W jakie pułapki myślenia wpadamy? Co jest źródłem tych pułapek? Zwracamy uwagę na przechodniów - jak reagują, gdy nie wiedzą, kto ukrywa się pod dresem nieznajomego, jak zachowuje się chłopiec, jak postępują ludzie, gdy Ronaldo odsłania swe oblicze? O czym ta sytuacja świadczy? Dlaczego tylko dziecko zainteresowało się nieznajomym? Jaką prawdę o świecie odkrywamy za pomocą tego filmu?
3. Dzielimy klasę na grupy. Każda grupa otrzymuje do interpretacji inną bajkę filozoficzną. Wszystkie pochodzą ze zbioru bajek filozoficznych Michela Piquemala. W poniższych linkach znajdują się skany:
4. Po 5-7 minutach pracy zespołowej każdy lider zespołu czyta na forum bajkę, którą otrzymała grupa. Następnie jego zespół wypowiada się na temat lekcji, która wypływa z bajki. Po każdej bajce prowadzimy dyskusję. Zadajemy pytania.
Do bajki pt. "koniec świata" - Czy przydarzyło się Wam kiedyś, że przejęliście się czymś błahym? Czy macie taki odruch, kiedy ktoś opowiada wam o nieprawdopodobnych wydarzeniach, żeby zastanowić się, czy to plotka, czy sprawdzacie źródło informacji?
Nawiązujemy tu do sytuacji z 1983 roku, gdzie podczas audycji radiowej pewien Amerykanin ogłosił lądowanie Marsjan na Ziemi. Wielu słuchaczy wpadło wówczas w panikę i opuściło swe domy.
Do bajki "Duch wód" - Czy ufacie własnym zmysłom? W jaki sposób wrażenia zmysłowe wpływają na nasz odbiór świata i formułowanie osądów? Co może przyjść nam z pomocą w obliczu pułapek postrzegania- rozum, doświadczenie, pytanie innych?
Do bajki "Dąb i trzcina" - Czy warto czasami dostosować się? Nagiąć? Czy opór zawsze jest konieczny?
Do bajki "Królik, łasica i orzeł" - Jak pozory potrafią mylić i łudzić człowieka? Jak uwolnić się od pozorów?
Do bajki "Sekta oszpeconych" - Czy warto podążać bezmyślnie za modą? Jak wartościowy jest indywidualizm w świecie? Co z dzisiejszą modą i jak młodzież na nią reaguje?
5. Drama - plotka. Uczniowie wstają, ustawiają się jeden za drugim. Jeżeli w klasie jest za mało miejsca, można wyjść na korytarz. Ostatnia osoba, puka w plecy ucznia przed sobą- ten odwraca się. Ostatni uczeń za pomocą gestów pokazuje kilka ruchów, za pomocą których opowiada jakąś krótką historię. Przedostatni puka w plecy kolejną osobę przed sobą i przekazuje historię, którą usłyszał. Itd. Itd. Pierwsza osoba w "wężu" odtwarza wszystkim "usłyszaną" historię.
W tym ćwiczeniu chodzi o to, aby pokazać, jak ludzie potrafią zmienić kształt usłyszanej historii. Każdy dodaje zawsze coś od siebie. Wyciągamy wnioski z obserwacji tej dramy.
5. Następnie wyświetlamy slajd (źródło: www.blasty.pl):
6. Pytamy uczniów o rolę wyobraźni w widzeniu świata. Wymieniamy zalety i wady wyobraźni.
7. Nauczyciel czyta bajkę filozoficzną pt. "Kapelusz" ww.autora (źródło: Bajki filozoficzne, M. Piquemal, Wydawnictwo Muchomor, 2004). W linku tekst:
8. Na podstawie tekstu dyskutujemy o roli wyobraźni w życiu, w postrzeganiu rzeczywistości.
9. Wyświetlamy kilka fotografii (autorką jestem ja), które mają pokazać jak działa wyobraźnia. Pokazujemy uczniom fragment jakiejś całości. Młodzież próbuje odgadnąć, co przedstawia fotografia. Dopiero po burzy pomysłów, pokazujemy całość, aby uświadomić, że czasami widzimy fragment jakiejś historii, wydarzenia, a wyobraźnia działa tak, że każdy zmienia po swojemu obraz, który zobaczył.
Co widzicie na fotografii? Co to może być?
(będą padały różne obrazy: patyczak, pająk, gałązka, itp.)
Potem wyświetlamy całość, której poprzedni obraz był tylko fragmentem i obserwujemy reakcje uczniów:
Kolejne zdjęcie, które jest fragmentem rzeczywistości:
(tu też zadajemy pytanie o to, co może być na obrazku)
Potem pokazujemy całość:
I ostatnia fotografia:
Całość:
10. Wysuwamy wspólnie wnioski po wykonanym ćwiczeniu. Omawiamy własne reakcje. O czym one świadczą? Jak łatwo i jak często po takim fragmencie oceniamy drugiego człowieka?
11. Na koniec interpretujemy słowa Coco Chanel w kontekście całej lekcji: "Aktem odwagi jest samodzielne, krytyczne, kreatywne myślenie".
Nauczyciel- brzmi dumnie.
Za każdym razem, kiedy jako dziecko, myślałam o tym zawodzie, napełniała mnie
swoista ekscytacja. Swoich nauczycieli szanowałam, choć nie zawsze się z nimi zgadzałam.
W wielu kwestiach byli dla mnie zbyt archaiczni, sztywni, zamknięci. Nie każdy był
z powołania, ale musieli mieć w sobie to coś, co przekonało mnie do wyboru
właśnie tej drogi życiowej. Co to było? Sama nie wiem. Wiedziałam tylko, że nie
chcę powielać ich błędów, że chcę być inna.
Jako uczennica podstawówki zawsze chciałam
bawić się w szkołę. Moi rówieśnicy, kuzyni, sąsiedzi mieli dość „budy” na co
dzień, a ja nie! Byłam nauczycielką od wszystkiego. Uczyłam z wielkim zapałem biologii,
wychowania fizycznego, matematyki, geografii. 😉 Uwielbiałam sama się uczyć, poznawać
świat z różnych encyklopedii i innych książek, których nie brakowało w moim
domu. Mama nigdy nie odmówiła mi kupna książki, a nie przelewało się u nas. Z
tego okresu przypominam sobie jeszcze swoją kreatywność, bo to ja byłam
pierwszym inicjatorem odlotowych pomysłów na podwórku. Jak mawiała moja ciocia:
„Ani już nie zapraszamy na wakacje, bo ma 100 pomysłów na minutę i nie nadążamy
za nią.” 😉 Faktycznie,
jak tak sobie powspominam, nie wszystkie moje pomysły były kreatywne, niektóre należały
do tych z serii pt.„niemądre”. Mojej kreatywności szkoła nie zabiła, choć
przyznaje się - uśpiła na pewien czas.
Pamiętam jeszcze, jak
niektóre moje koleżanki nie wierzyły we mnie i w moją wizję przyszłości. Pukały
się po głowie. Myślę, że teraz przecierają oczy ze zdziwienia, kiedy widzą, co
wyprawiam jako nauczycielka. Byłam uparta. Mimo wielu przeciwności losu,
osobistych klęsk, skończyłam studia. Wtedy myślałam, że złapałam Pana Boga za
nogi. A to był dopiero początek mojej drogi. Chciałabym podzielić się z Wami refleksjami na temat mojej transformacji w karierze zawodowej.
źródło: wielkieslowa.pl
Kiedy skończyłam studia
poczułam się kimś, myślałam: „No teraz to pokażę, na co mnie stać”. Oczywiście
wpadłam w pułapkę mitu o swej nieomylności. Nie potrafiłam przyznać się do
błędu podczas lekcji. To ja miałam zawsze rację. To ja musiałam zawsze wygrać w
argumentacji z uczniem. Kolejną pułapką było myślenie o sobie jak o MISTRZU ze
zdolnościami nadprzyrodzonymi przez podkreślanie swojej wyższości nad uczniami. Ojjj... lubiłam pokazywać, że mam władzę nad uczniami, a stawianie jedynek było dla
mnie frajdą. Im więcej, tym lepiej. Im częściej złapałam kogoś na ściąganiu,
plagiacie, czy lenistwie, tym bardziej rosłam w swoich oczach. Stawiałam uwagi za
złe zachowanie, nie obchodziło mnie tłumaczenie ucznia. Dumnie kroczyłam przez
szkolne korytarze, nie zastanawiając się nad uczniami, ich sytuacją rodzinną, czymkolwiek.
Liczyły się tylko moje potrzeby, tylko siebie widziałam. Dziś mogę powiedzieć: „TO
BYŁO GŁUPIE i NIEPROFESJONALNE!”.
Całe szczęście ten okres
w moim życiu zawodowym trwał bardzo krótko, około roku. To było coś w rodzaju
fatalnego zamroczenia. Karierę zawodową rozpoczęłam w liceum, technikum i w szkole
zawodowej. Uczyłam na każdym z tych szczebli. Uczniowie o różnych potrzebach, przejściach,
umiejętnościach, poziomie wiedzy i ja… młoda polonistka, która codziennie snuła
refleksje o tym, jak stać się partnerem ucznia w edukacji. Podstawą mojej zmiany
była refleksja nad sobą i chęć bycia nauczycielką, którą chciałam zawsze być, a
nie chłodnym urzędnikiem. Ale przyznajcie, że jako młoda osoba, stawiająca
swoje pierwsze kroki w tym zawodzie, miałam do tego prawo. Pomieszało mi się,
delikatnie mówiąc, w główce od nadmiaru szczęścia. 😉 Wtedy zrozumiałam, że prawo do błędu
ma każdy, nie tylko uczeń, ale pedagog również. Tylko trzeba umieć je
akceptować i pracować nad sobą. Ta refleksja wskazała mi drogę do relacji z
uczniem, wychowankiem, rodzicem. Ważne było dla mnie budowanie relacji a nie
racji. Działo się to dzięki obecności tu i teraz, luźnym i czasami przypadkowym
rozmowom na korytarzu, sprzyjały temu też integrujące zajęcia. Pomógł mi w tym również
teatr. Od kiedy tylko pamiętam warsztaty teatralne towarzyszyły mi w edukacji, wspierały
w łamaniu stereotypów dotyczących relacji szkolnych. Te spotkania z uczniami
wokół teatru nauczyły mnie otwartości i spontaniczności w działaniu. Pewnie dlatego ta zmiana we mnie ruszyła z
kopyta. I Korczak… myślenie Korczakowskie utwierdzało mnie w
słuszności tych zmian. Można powiedzieć, że cały czas we mnie zachodzi jakaś zmiana,
cały czas czegoś nowego się uczę, poszukuję lepszych rozwiązań. Nie stoję w
miejscu, dostrzegam potrzebę bycia dobrą nauczycielką, dobrym człowiekiem.
Oczywiście, mam wrażenie, że dla niektórych jestem jedną z tych, która oderwała
się od rzeczywistości, czy mówiąc wprost: „urwała się z choinki”. Chcę jednak
działać w zgodzie z sobą, ze swoimi ideami i wartościami. Dlaczego mam tego nie
robić, jeśli zmiana ta przynosi korzyści mi i moim uczniom, ich rodzicom oraz
całej szkolnej społeczności, w której egzystuję? Działam też szerzej, bo dzielę się
wiedzą oraz doświadczeniem z czytelnikami bloga ( Być nauczycielem…) oraz mojej
książki „Być (nie)zwykłym wychowawcą”. Ileż to osób po jej lekturze napisało do
mnie: „…widzę tu siebie i swój sposób myślenia o edukacji, ale bałam się coś
zmienić, bo nikt wcześniej nie utwierdził mnie w tym, że to dobra droga”. Każdy
potrzebuje inspiratorów wokół siebie. Ważne jest, aby otaczać się takimi ludźmi,
rozmawiać z nimi, aby wewnętrznie utwierdzić się w słuszności swoich działań oraz
by nie czuć się samotną wyspą. Na szczęście na swojej drodze cały czas spotykam
cudownych nauczycieli, edukatorów, którzy promują moje działania i to jest niesamowite!
Dodają siły i sprawiają, że nawet jeśli skrzydła mi opadną, to tylko na chwilę.
źródło: wielkieslowa.pl
Okładka mojej książki
najlepiej ujmuje w skrócie moją drogę do zmiany i jej sens. Postać nauczyciela ma
cień dziecka – trzeba powrócić do czasów dzieciństwa, do własnych słabości, aby
zrozumieć ucznia. Dziecku z kolei towarzyszy cień dorosłego, ponieważ liczy, że
potraktujemy je zawsze poważnie i będziemy liczyć się z jego uczuciami. To
klucz do zmiany, do zbudowania autorytetu osobistego nauczyciela. Potem trzeba
już skupić się na potrzebach podopiecznych, nie zapominając o swoich. Drogę do zmiany wyznaczał i wyznacza mi każdy uczeń, ponieważ każdy był/jest wyjątkowy. Warto posłuchać swoich podopiecznych, dlatego w swojej publikacji oddaję im głos. Trzeba umieć patrzeć szerzej, zanim zacznie się zmianę. Poddać się obserwacji codzienności i umieć cierpliwie słuchać. Wiele naturalnych umiejętności i predyspozycji wskazywało na to, że jeśli dobrze zainwestuję w siebie, to będę dobrą nauczycielką. Na szczęście, autentyczność w moim przypadku wygrała z ego.
Moi Drodzy, nie bójcie
się zmian. Trzeba zacząć od siebie, ponieważ inaczej będą to budowle z piasku –
nietrwałe, kruche, chwilowe. Życzę Wam odwagi. Swoją zmianę wspominam z uśmiechem
na twarzy, a gdy omawiam z uczniami „Ferdydurke” to zanoszę się śmiechem… Sama
z siebie się śmieję! Zdaję sobie jednak sprawę, że niektórzy potrzebują więcej
czasu na podjęcie decyzji. Odwagi, poznacie samych siebie i odkryjecie nowe
morze własnych możliwości. Tylko trzeba chcieć!
GODZINA WYCHOWAWCZA MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE A TOŻSAMOŚĆ CZŁOWIEKA...
W dzisiejszym świecie trudno o to, aby nie mieć konta na Instagramie czy Facebooku. Media otaczają nas na co dzień, nas i nasze dzieci, naszych uczniów. Nie jestem przeciwniczką ani zwolenniczką Insta czy FB. Jestem za tym, aby uświadamiać młodych ludzi o ich wpływie na nasze życie, aby mądrze korzystali z informacji czy zasobów internetowych.
Ostatnio słyszałam o pewnej stronie/aplikacji, za pomocą której można kupić zdjęcie z dowolnego miejsca na świecie, nie będąc tam fizycznie. Do czego to zmierza? Jaki jest cel kupna takiego zdjęcia? Samozadowolenie, satysfakcja, kiedy pokażemy je znajomym na swoim profilu. Ale dlaczego kłamać? Po co udawać?
Dzisiejsza lekcja wychowawcza będzie traktowała o tym, aby być sobą, aby być autentycznym i nie dać się wpływom mediów społecznościowych.
1. Na początku wyświetlamy film krótkometrażowy "Identity", który ma sprowokować do myślenia oraz wprowadzić uczniów w problematykę lekcji.
2. Wspólnie interpretujemy przedstawioną sytuację oraz symbol masek. Jak zachowywała się główna bohaterka, gdy chodziła w masce? Jak czuła się, gdy pozbyła się jej? Odczytujemy symbol sceny życia bez maski? Uczniowie zwracają uwagę na to, że ludzie grają przed sobą i innymi, kogoś kim w ogóle nie są.
3. Rozkładamy przed uczniami karty z wizerunkami superbohaterów i superbohaterek. To Wy decydujecie, których.
4. Uczniowie wybierają jedną postać, z którą się utożsamiają. Uzasadniają swój wybór oraz wymieniają mocne i słabe strony bohatera/bohaterki, z którymi się identyfikują.
Wyobrażają sobie, że są tym bohaterem/ką. Tworzą w myślach świat, w którym grają, który jest idealny. W kilku zdaniach opisują go.
Następnie gra się kończy, uczniowie wychodzą z roli, a nauczyciel zadaje pytania:
- Kiedy znajdujesz się w obliczu realnych życiowych decyzji, mających wpływ na twoje szczęście, wyznaczasz własny kurs, kreujesz własną postać i wykorzystujesz swoje mocne strony? Czy przyjmujesz rolę, którą komputer ci wyznaczy?
Każdy uczeń musi samodzielnie odpowiedzieć na to pytanie. Chętni mogą podzielić się swoimi spostrzeżeniami na forum. Zapewne padną odpowiedzi, że życie to nie gra, a ludzie nie są superbohaterami, że nie można kreować swojego życia na wzór postaci z supermocami.
5. Nauczyciel odczytuje fragment książki "Świat Zofii" J. Gaardera:
Zofia zwykle kładła gruby plik poczt, na kuchennym stole, potem szła na górę do swojego pokoju i zabierała się do odrabiania lekcji. Do ojca przychodziły jedynie od czasu do czasu jakieś zawiadomienia z banku, ale też i nie był on wcale, ot takim sobie, zwyczajnym ojcem. Ojciec Zofii był kapitanem wielkiego tankowca i większą część roku spędzał poza domem. Kiedy przyjeżdżał na kilka tygodni, przechadzał się po pokojach wolnym krokiem i uprzyjemniał życie Zofii i jej matce, ale gdy przebywał na morzu, stawał się bardzo daleki. Dziś w skrzynce leżał tylko jeden nieduży list - i był do Zofii. „Zofia Amundsen - głosił napis na małej kopercie - ul. Koniczynowa 3”. To wszystko, nigdzie nie podano, kto go wysłał. Nie było nawet znaczka. Zofia szybko zatrzasnęła furtkę i zaraz otworzyła kopertę. W środku znalazła jedynie mały arkusik papieru, nie większy od samej koperty. Napisano na nim: Kim jesteś? I nic więcej. Ani pozdrowień, ani podpisu, tylko te dwa odręcznie napisane słowa i duży znak zapytania. Jeszcze raz obejrzała kopertę. No tak, list był do niej, ale kto wsunął go do skrzynki? (..)
Wreszcie klapnęła na kuchenny stołek z tajemniczym listem w dłoni. Kim jesteś? Skąd mogła wiedzieć? Oczywiście była Zofią Amundsen, ale kto to taki? Na razie jeszcze dokładnie tego nie wiedziała. A gdyby nazywała się zupełnie inaczej? Na przykład Anna Knutsen? Czy wówczas byłaby kimś innym? Nagle przypomniało jej się, że tata z początku chciał, by miała na imię Synneve. Zofia spróbowała wyobrazić sobie, że wyciąga rękę i przedstawia się jako Synn0ve Amundsen, ale nie, to nie było to. Przez cały czas przedstawiała się zupełnie inna dziewczynka. Zeskoczyła na podłogę i nie wypuszczając z ręki niezwykłego listu przeszła do łazienki. Stanęła przed lustrem i głęboko zajrzała sobie w oczy. - Jestem Zofią Amundsen - powiedziała. Dziewczynka w lustrze nawet się nie skrzywiła. Bez względu na to, co robiła Zofia, i ona robiła to samo. Zofia starała się uprzedzić swe lustrzane odbicie wykonując błyskawiczny ruch, ale ta druga okazała się równie szybka. - Kim jesteś? - zapytała. I teraz także nie otrzymała żadnej odpowiedzi, ale przez moment poczuła, że sama zapędziła się w kozi róg, nie wiedziała bowiem, kto zadał pytanie, czy ona sama, czy też jej lustrzane odbicie. Zofia przysunęła palec wskazujący do nosa w lustrze i powiedziała: - Ty to ja. Kiedy jej oświadczenie pozostało bez odzewu, odwróciła zdanie: - Ja to ty. Zofia Amundsen nie zawsze była zadowolona ze swojego wyglądu. Często słyszała, że ma piękne migdałowe oczy, ale z pewnością powtarzano jej to tylko dlatego, że miała za mały nos i za duże usta. W dodatku uszy tkwiły zbyt blisko oczu. A już najgorsze ze wszystkiego były proste, gładkie włosy, za nic nie dające ułożyć się w żadną fryzurę.
6. Interpretujemy wspólnie z młodzieżą odczytany fragment. Zastanawiamy się nad reakcją Zosi na pytanie postawione w liście. Stawiamy pytanie: Czy kiedykolwiek próbowaliście zadać sobie pytanie: kim jesteście? To pytanie filozoficzne, pytanie o tożsamość.
7. Uczniowie uruchamiają w swoich telefonach aparaty fotograficzne z funkcją selfie. Mają za zadnie przypatrywać się sobie - jak Zofia- aby odpowiedzieć na pytania:
Kim jestem?
Co mnie uszczęśliwia?
Chcę...
Potrzebuję...
Zasługuję na...
Czy jestem pewna/y tego, co napisałem?
Zapisują pierwsze odpowiedzi, które przyszły im do głowy.
8. Po tym ćwiczeniu zastanawiamy się wspólnie, dlaczego mieli trudności z odpowiedzią na pytanie: kim jestem? Dlaczego ludzie mają problem z określeniem siebie/swojej tożsamości? Co przeszkadza nam w określeniu siebie/w poszukiwaniu siebie?
9. Następnie czytamy bajkę pt. "Soczewica" (J.Bucay):
Pewnego dnia Diogenes siedząc na progu jednego z domów, zajadał talerz soczewicy. Nie było w Atenach tańszego posiłku od duszonej soczewicy. Mówiąc inaczej, odżywianie się duszoną soczewicą oznaczało, że znajdujesz się na skraju nędzy.
Przechodził tamtędy minister cesarza i powiedział do niego:
- Aj, Diogenesie! Gdybyś nauczył się być bardziej pochlebny i posłuszny cesarzowi, nie musiałbyś jeść tyle soczewicy.
Diogenes przestał jeść, podniósł wzrok, by przyjrzeć się uważnie swemu zamożnemu rozmówcy, i odpowiedział:
- Aj, bracie. Gdybyś ty nauczył się jeść soczewicę, nie musiałbyś tyle schlebiać i być tak posłuszny cesarzowi.
10. Interpretujemy wspólnie rozmowę Diogenesa z ministrem. Zwracamy uwagę na to, że droga Diogenesa to droga szacunku wobec samego siebie, własnej godności, która jest ponad potrzebą aprobaty. Wszyscy potrzebujemy aprobaty innych. Ale za żadną cenę nie możemy dążyć do niej poprzez zaprzestanie bycia takimi, jakimi jesteśmy, gdyż będzie to szukanie w chaosie.
11. Wyświetlamy fotografię i dyskutujemy o tym, czego nie możemy zmienić, a na co mamy wpływ. (źródło: Możesz inaczej, Niebieska linia):
12. Poruszamy kwestię wpływu mediów społecznościowych na nasze życie.
13. Włączamy film pt. "Are you living an Insta Lie". Po projekcji dyskutujemy nad ukazaną w nim problematyką, dociekamy dlaczego tak się dzieje, szukamy przyczyn, skutków, rozmawiamy o fotomontażach, udawanych zdjęciach:
14. Nasi uczniowie na pewno znają serial "Black mirror" i odcinek pt. "Na łeb, na szyję", w którym przedstawiona jest czarna wizja przyszłości, jeśli nie uświadomimy sobie wpływu mediów na naszą tożsamość i rzeczywistość. Możemy zaprezentować ten fragment, aby podyskutować o tym, jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy żyli dla celu, którym jest "kolejna gwiazdka lub jej brak":
15. Zadajemy pytanie: Czy warto być sobą? Co daje nam bycie sobą? Dlaczego nie warto kierować się tym, co znajomi prezentują w social mediach?
16. Na koniec rzucamy uczniom balony, w których ukryta jest złota myśl, przesłanie. Przebijają je, aby te myśl wydobyć i na forum mogą zaprezentować swoją interpretację:
"Chęć stania się kimś innym jest marnotrawstwem osoby, którą jesteś." MARYLIN MONROE
"Zbyt wielu ludzi przecenia to, kim nie jest i nie docenia tego, kim jest." MALCOLM S. FORBES
"Myślę, że każdy jest dziwny. Powinniśmy wszyscy celebrować naszą indywidualność i nie wstydzić się jej." JOHNNY DEPP
"Ludzie, którzy potrzebują najwięcej akceptacji dostają jej najmniej, a ludzie, którzy potrzebują najmniej akceptacji dostają jej najwięcej." WAYNE DYER
"Zaskakujące jest jak wiele ludzi idzie przez życie nie uświadamiając sobie, że ich uczucia względem innych ludzi są w dużej mierze determinowane przez uczucia wobec samego siebie, a jeśli nie czujesz się komfortowo ze sobą, nie możesz czuć się komfortowo z innymi." SIDNEY J. HARRIS
"Wszystko, co irytuje nas w innych może nas zaprowadzić do zrozumienia samego siebie." CARL JUNG
"Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę." FREDERICK DOUGLASS
"Autentyczność jest zbiorem decyzji, które podejmujemy każdego dnia. To decyzja, aby się pokazać i być prawdziwym. Decyzja, aby być szczerym. Decyzja, aby pozwolić innym ujrzeć nasze prawdziwe ja." BRENE BROWN
"Nie jest moją odpowiedzialnością być piękną. Nie żyję w tym celu. Moja egzystencja nie polega na tym, jak bardzo atrakcyjną mnie widzisz." WARSAN SHIRE
"Bądź tym kim jesteś i mów to, co czujesz, ponieważ ci, którzy mają z tym problem nie są ważni, a ci, którzy są ważni nie mają z tym problemu." FRITZ PERLS
"Zdrowa miłość do samego siebie oznacza, że nie czujemy przymusu, aby tłumaczyć się przed sobą lub innymi, dlaczego jedziemy na wakacje, dlaczego śpimy dłużej, dlaczego kupujemy sobie nowe buty, dlaczego rozpieszczamy siebie od czasu do czasu. Czujemy się komfortowo robiąc rzeczy, które dodają wartości i piękna do naszego życia." ANDREW MATTHEWS
Zainspirowana warsztatami o krytycznym myśleniu z Arturem Negri, które odbyły się podczas 2. Pomorskiego Hackatonu Edukacyjnego w Gdańsku, stworzyłam cykl lekcji wychowawczych dla uczniów z tej tematyki.
Zapraszam.
1. Na początku lekcji zadajemy uczniom pytanie, które ma otworzyć dyskusję: Skąd wiem, że to, co wiem, jest prawdą?
Padną tu różne odpowiedzi: bo wiem, bo mama tak mówiła, bo w szkole nauczyciel tak powiedział, bo widziałem w tv, bo jestem o tym przekonany, bo wszyscy tak mówią, bo tak jest, bo w encyklopedii tak jest, itp.
2. Wyświetlamy kilka zdjęć, które zmuszą uczniów do analizy poprzedniego pytania.
Zadajemy pytanie do fotografii (źródło: www.genialne.pl) - Dziewczynka jest pod wodą czy na brzegu? Uczniowie dowodzą swoich racji.
Kto ma rację na przedstawionym obrazku (źródło: www.toc.edu.pl)? Jak rozumieć słowa Marka Aureliusza?
3. Wyświetlamy reklamę Old Spice (źródło: YT) i dyskutujemy o tym, co wprowadziło w błąd widza? Jakie wnioski z powyższych sytuacji możemy wyciągnąć odnośnie postrzegania świata?
4. Zapisujemy na tablicy dwie sentencje:
Myślę, więc jestem - Kartezjusz
Mylę się, więc jestem - św. Augustyn
Zadajemy pytanie uczniom: Jak można zinterpretować te myśli? Czym się różnią, a w czym są podobne? Jaka uczą postrzegać świat?
5. Wyświetlamy film pt. "Think Outside The Box" (źródło: YT):
6. Po projekcji zadajemy pytania: Jak zachowują się ludzie podczas awarii schodów? Co powinni zrobić? Dlaczego tak nie zrobili? Co jest powodem takiego zachowania?
7. Następnie wyświetlamy rysunek z książki "Jaskinia. Droga do rebeliantów" Jarosława Marka Spychały, str. 133. Autorem grafiki jest Piotr Przemysław Kamiński. Wspólnie interpretujemy obraz.
Rysunek ukazuje bezrefleksyjnego człowieka, którego pochłania język innych i wciąga do gardła.
8. Prowadzimy dyskusję: Co nas ogranicza w myśleniu? W jakie pułapki wpadamy?
9. Następnie czytamy przypowieść o Talesie i gwiazdach (źródło: "Jaskinia.Droga do rebeliantów"), wspólnie interpretujemy jej wartość:
"Opowiadają także, że kiedy prowadzony przez starą służącą wyszedł z domu, aby obserwować gwiazdy, wpadł do dołu i uskarżał się na to, staruszka odparła: - Ty Talesie, nie mogąc dostrzec tego, co jest pod nogami, chciałbyś poznać to, co jest na niebie?!"
10. Włączamy fragment filmu "Stowarzyszenie Umarłych Poetów":
11. Prowadzimy rozmowę: Co chciał udowodnić Keating swoim uczniom? Co według nauczyciela jest ważne w życiu? Co daje spojrzenie na problem z innej perspektywy? Dlaczego warto patrzeć na świat z różnych punktów widzenia?
12. Wyświetlamy fotografie i rozmawiamy o perspektywie i jej znaczeniu:
źródło: For You Body Kościerzyna
13. Pokazujemy zdjęcie ślimaka i pytamy się uczniów, co ma wspólnego to zwierzę, jego sposób poruszania się z krytycznym myśleniem?
żródło: wikipedia.pl
inspiracja: Artur Negri
14. Projekcja filmu produkcji TED pt. "5 wskazówek na ulepszenie krytycznego myślenia":
15. Ćwiczenie. Co to jest fakt? Co to jest opinia?
Uczniowie wybierają spośród poniższych propozycji to, co zakwalifikowaliby na fakt, a co na opinię:
a) Woda gotuje się w 100 stopniach.
b) Według sondaży 40% Polaków zgadza się z decyzją Prezydenta.
c) Uniwersytet Warszawski to jeden z najlepszych uniwersytetów w Polsce.
d) Uprzedzenia są złe.
e) Ziemia obraca się wokół Słońca.
f) Człowiek jest odpowiedzialny za zmiany klimatyczne.
Muszą zaznaczyć podczas odpowiedzi, czym kierują się przy swoich stwierdzeniach.
16. Następnie rozmawiamy o fake newsach i emocjach, które uruchamiają się podczas czytania pewnych nagłówków w mediach:
a) Zmarła Tina Turner.
b) Szwecja: seria brutalnych morderstw.
c) Psy pomogą w zwalczaniu malarii?
d) Szokujące nagranie z Gniezna! Zobacz koniecznie!
17. Rozmawiamy o tym, jak zapobiec powyższym sytuacjom. Jakie pytania powinniśmy sobie zadać, aby ostudzić emocje?
Przykładowe odpowiedzi: Dlaczego ten problem jest dla mnie ważny? Jakie emocje we mnie wzbudza dany problem? Jakich informacji potrzebuję, aby rozwiązać ten problem? Skąd wiadomo, że ten problem jest rzeczywisty? Czy można spojrzeć na ten problem z innej perspektywy? Czy zaproponowane rozwiązanie jest jedynym słusznym? Jakie mogą być konsekwencje?
(źródło: Myślenie krytyczne w praktyce, red. Adam J. Wichura).
18. Na tablicy zapisujemy dwie alternatywy:
MYŚLENIE KRYTYCZNE
MYŚLENIE NIEKRYTYCZNE
Uczniowie na pociętych paskach otrzymują cechy myślenia krytycznego oraz niekrytycznego. Muszą poprawnie zakwalifikować je do zapisanych na tablicy wyrażeń.
Myślenie niekrytyczne:
Nie rozważasz alternatyw, nie zastanawiasz się nad konsekwencjami, kierujesz się zasadami narzuconymi przez innych, nie potrafisz uzasadnić swoich wyborów, masz problemy z odróżnianiem emocji od myśli, nie wiesz dlaczego tak się zachowałeś, dokonujesz wyborów bez sprawdzania informacji, zgadzasz się z innymi tylko dlatego, że są dla ciebie autorytetami.
Myślenie krytyczne:
Przetwarzasz informacje, sprawdzasz fakty, potrafisz uzasadnić swoje zdanie, potrafisz odróżnić fakty od opinii, porównujesz różne poglądy, zastanawiasz się nad konsekwencjami, rozważasz różne sposoby działania, kwestionujesz własne założenia, pomysły, potrafisz analizować, tworzyć hipotezy, zadajesz pytania, szukasz dowodów.
Żródło: www.magdalipiec.pl
19. Wyświetlamy film produkcji TED z Kathryn Schulz o uczeniu się na błędach i ich roli w krytycznym myśleniu:
Ostatnio podczas omawiania oświecenia pracowaliśmy nad bajkami Krasickiego. Zależało mi na tym, aby podczas lekcji połączyć te utwory ze współczesnymi kontekstami. Zatem zapraszam Was do kolejnego mojego pomysłu na zakręconą lekcję polskiego.
Czas realizacji - dwie jednostki lekcyjne.
1. Przed lekcją naklejamy w sali w różnych miejscach na ścianie obrazki zwierząt: KOTA, KONIA, LISA, LWA, MRÓWKI, ORŁA.
żródło; pixabay
2. Uczniowie po wejściu do klasy mają usiąść przy tym zwierzęciu, z którym się utożsamiają. W grupach wspólnie rozmawiają o tym, dlaczego wybrali to zwierzę. Młodzież rozmawia o tym, co ich łączy? Które ich cechy są tożsame z wybranym zwierzakiem?
Następnie każda grupa prezentuje cechy zwierząt i uzasadniają na forum swój wybór. W trakcie omawiania zadania mogą zmienić zdanie i się przesiąść.
Zadanie to nie tylko wprowadza uczniów w temat lekcji, ale również ma funkcję integracji.
Wspólnie rozmawiamy o alegorii zwierząt.
3. Włączamy reklamę Whiskas i po projekcji rozmawiamy o tym, w jaki sposób wykorzystano w niej cechy kota:
4. Następnie wyświetlamy dwa obrazy:
źródło: www.kot.pl
Józef Chełmoński "Bociany"
źródło: wikipedia
5. Uczniowie interpretują obrazy oraz określają funkcję motywu zwierząt w ukazanych dziełach.
6. Następnie poruszamy temat motywu zwierząt w markach samochodowych, odzieżowych, budowlanych czy spożywczych.
Wyświetlamy kilka z nich, po czym interpretujemy zasadność użycia w logo produktu danego zwierzęcia:
Na pewno zaskoczymy takimi ciekawostkami uczniów i zainspirujemy do odszukania genezy logo innych marek. O energetycznym napoju Red Bull też krąży mnóstwo ciekawostek.
Uczniowie podają jeszcze kilka innych produktów, które wykorzystują motyw zwierzęcy w logo: samochody - Porsche, Mustang, Peugeot, Jaguar, obuwie firmy PUMA, WWF i wiele innych
Omawiamy ich znaczenie.
7. Następnie dzielimy klasę na grupy. Każdy zespół otrzymuje inną bajkę Krasickiego. Wspólnie analizują sytuację, która ma miejsce w bajce, charakteryzują zwierzęta, szukają morału. Następnie dzielą się tymi informacjami na forum klasy. Wszystkie zgromadzone dane posłużą im do wykonania samodzielnych notatek w zeszycie.
Do analizy wybrałam bajki: "Ptaszki w klatce", "Jagnię i wilcy", "Kruk i lis", "Wół minister", "Woły krnąbrne".
8. Po omówieniu bajek na tablicy oraz w zeszytach tworzymy "rysnotkę" z cechami bajki: krótki utwór, wierszowany, bohaterami przeważnie są zwierzęta, autor poucza, wychowuje, bawi, ośmiesza ludzkie cechy, zachowanie, wady, świat przedstawiony jest zbudowany na zasadzie kontrastu: słaby- mocny, dobry-zły, mądry- głupi. Rozróżniamy bajki: epigramatyczne i narracyjne.
9. Na koniec proponuję wysłuchać utworu z filmu "Rocky":
10. Uczniowie interpretują zastosowanie motywu zwierzęcego w piosence zespołu Survivor. 11. Podsumowując lekcję, uczniowie swobodnie odpowiadają na temat: Jaką funkcję w tekstach kultury mogą pełnić motywy zwierząt?
O GENIUSZU LUDZKIEGO ROZUMU NA PODSTAWIE UTWORU "BALON" NARUSZEWICZA...
Mam głowę pełną pomysłów, tylko czasu mi brakuje na wpisy. W kolejce czekają lekcje z bajkami Ignacego Krasickiego oraz z krytycznego myślenia. Obiecuję się poprawić ;-)
Zaczęłam omawiać epokę oświecenia i zastanawiałam się jak zaciekawić uczniów utworem "Balon" Adama Naruszewicza. Zobaczcie, jak połączyłam literaturę z elementami wiedzy z fizyki i chemii.
1. Na początku lekcji prosimy uczniów, aby zobaczyli film poniżej, produkcji Discovery o Hawkingu. Nie zapisujemy tematu lekcji. Uczniowie mają po projekcji wyjaśnić, co ten film ma wspólnego z epoką oświecenia oraz zastanowić się nad tematem zajęć.
Do oświecania będą padać odpowiedzi: nauka, racjonalizm, antyk i renesans jako epoki, w których rozwijały się przed oświeceniem różne dziedziny nauki, antyk jako źródło oświecenia, ludzie chcą poznawać i odkrywać świat, prawa nim rządzące, itp.
Temat: Geniusz ludzkiego rozumu, Wielkość osiągnięć człowieka, Człowiek jako wynalazca/odkrywca - każdy uczeń może zapisać temat w takiej formie, jak go czuje...
2. Następnie interpretujemy wspólnie wiersz "Balon" Naruszewicza.
Mówimy uczniom, że utwór powstał po tym, jak francuski aeronauta Blanchard odbył lot balonem nad Warszawą w 1789 roku.
Kwestie, które należy poruszyć przy interpretacji: postać Ikara i jego funkcja w utworze, ton wiersza, oda, środki stylistyczne (przede wszystkim peryfrazy), triumf nauki i rozumu, apoteoza rozumu, inne wynalazki wskazane w wierszu, widzenie świata przez zwykłych ludzi oraz przez filozofa, triumf nad naturą, perspektywa...
Uczniowie wykonują graficzną notatkę w zeszycie w kształcie balonu, zapisując przy tym istotne kwestie.
Potem zastanawiamy się nad symboliką balonu.
3. Następnie czytamy i omawiamy w kontekście do powyższego utworu tekst Miłosza "Zaklęcie".
Skupiamy się tutaj na tytule, na apoteozie rozumu. Uczniowie wypisują zalety umysłu człowieka na podstawie wiersza. Odszukujemy w tekście słowa poety, które odnoszą się do umiejętności krytycznego myślenia oraz określamy funkcję tej umiejętności. Próbujemy znaleźć odpowiedź na to, jaką rolę ogrywa poezja i filozofia w określaniu wartości świata?
Czesław Miłosz
Zaklęcie
Piękny jest ludzki rozum i niezwyciężony.
Ani krata, ni drut, ni oddanie książek na przemiał,
Ani wyrok banicji nie mogą nic przeciw niemu.
On ustanawia w języku powszechne idee
I prowadzi nam rękę, więc piszemy z wielkiej litery
Prawda i Sprawiedliwość, a z małej kłamstwo i krzywda.
On ponad to, co jest, wynosi, co być powinno,
W zarząd oddając nam wspólne gospodarstwo świata.
On z plugawego zgiełku dręczonych wyrazów
Ocala zdania surowe i jasne.
On mówi nam, że wszystko jest ciągle nowe pod słońcem,
Otwiera dłoń zakrzepłą tego, co już było
Piękna i bardzo młoda jest Filo-Sofija
I sprzymierzona z nią poezja w służbie Dobrego.
Natura ledwo wczoraj święciła ich narodziny,
Wieść o tym górom przyniosły jednorożec i echo.
Sławna będzie ich przyjaźń, ich czas nie ma granic.
Ich wrogowie wydali siebie na zniszczenie.
4. Następnie oglądamy dwa filmy o znanych naukowcach. Pierwszy dotyczy Alberta Einsteina a drugi Marii Skłodowskiej -Curie:
3. Omawiamy ciekawostki na temat naukowców na podstawie powyższych projekcji.
Następnie uczniowie rozwiązują problem w rozprawce na temat: "Rozum człowieka jest jego siłą czy przekleństwem?"... Nie narzucamy użycia kontekstów. Młodzież samodzielnie uzasadnia swoje zdanie, w taki sposób, jaki im odpowiada.