Obserwatorzy

piątek, 20 lipca 2018

JAK NIE WYPALIĆ SIĘ ZAWODOWO?


8 RAD FIŃSKIEGO NAUCZYCIELA

Wspominałam Wam o wspaniałej książce, którą niedawno przeczytałam o fińskim systemie edukacji pt. "Fińskie dzieci uczą się najlepiej". Jej autor, Timothy D. Walker, czuł wypalenie zawodowe zanim trafił do Finlandii. Praca w amerykańskim systemie zaczęła go przytłaczać, popadał w bezsens swoich obowiązków, rutynę, depresję, a przede wszystkim zanikała w nim radość i chęć do nauczania. 
Podmiotem działania nauczyciela są ludzie, zwłaszcza dzieci i młodzież, a jego podstawowym celem jest edukacja i wychowanie. Praca w zawodzie jest wymagająca i nie ogranicza się wyłącznie do przekazywania wiedzy. To również pobudzanie do bycia kreatywnym, aktywnym, zmotywowanym oraz rozwijanie systemu wartości każdego młodego człowieka. To tony różnej dokumentacji, którą trzeba znać lub tworzyć. To dyspozycyjność i umiejętność organizacji wszelkich działań edukacyjnych, wykraczających poza szkolne mury. Realizacja tych obowiązków może wpłynąć na przeczucie przeciążenia pracą. 
Timothy D. Walker daje w swojej książce kilka wskazówek, jak radzić sobie z wypaleniem zawodowym. Zawarłam jego rady w 8 punktach.

1. Wyluzuj! Nie goń! Naucz się odpoczywać w przerwach. W czasie przerw nie przygotowuj lekcji, nie kseruj, nie sprawdzaj kartkówek, itp.

2. Aby być szczęśliwym, musisz zaspokoić swoje podstawowe potrzeby: wystarczająco długo spać, mieć co jeść i pić, móc odpowiednio się ubrać i mieć dach nad głową!

3. Wolny czas staraj się spędzać w sposób aktywny lub nieaktywny. Rób to, co kochasz, co sprawia ci po prostu przyjemność i pomoże na chwilę zapomnieć o szkole!

4. Nie przesiaduj w szkole do późnych godzin! Pamiętaj- poza pracą jesteś ty i twoi bliscy oraz wasze potrzeby!

5.  Potrzebna jest ci siła! Siła ciała i ducha! Ustal tempo pracy i odpoczynku. Dzieci i młodzież szukają w nas oparcia, którego nie znajdą, jeśli będziemy balansować na granicy wytrzymałości fizycznej!

6. Staraj się dokończyć zawsze swoje obowiązki, aby móc spokojnie wypocząć. Twoje myśli wówczas nie będą krążyć wokół pracy. Wyznaczaj sobie termin wykonania zadania.  

7. Staraj się sprawdzać prace klasowe, testy w szkole. Nie zabieraj pracy do domu. To trudne szczególnie na początku, w środku i pod koniec roku szkolnego- czasami trzeba dłużej popracować!

8. Zadbaj o dobre relacje koleżeńskie w pokoju nauczycielskim, w którym jako grono wspólnie spędzacie przerwy. Luźne rozmowy, dobry humor, ciasto i kawa na pewno pomogą! 

Anna Konarzewska


9 komentarzy:

  1. 4 i 7 się wykluczają. Z jednej strony nie przesiaduj w szkole do nocy, a z drugiej sprawdzaj prace w szkole. To niewykonalne. Mając lekcje do 15 i chcąc sprawdzać prace w szkole, musiałabym w niej spać. Reszta super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wykluczają się. Punkt 7 dotyczy tylko sprawdzania prac uczniów. Punkt 4 dotyczy bezcelowego przebywania w szkole, jak rozmowy z koleżanką. Przyjemniej będzie umówić się w kafejce, itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ile godzin straciłam na bezsensownym przesiadywaniu w szkole... podczas gdy w planie miałam sprawdzanie kartkówek. W tym roku obiecuję sobie:) szukać w szkole bardziej odosobnionych miejsc:)

      Usuń
  3. Niezapominajmy że praca nauczyciela to tylko nauczanie dzieci, sprawdzanie klasówek lecz jeszcze wiele dodatkowej pracy zleconej przez dyrektora.

    OdpowiedzUsuń
  4. I dlaczego do 15 przesiaduje Pani w szkole? Chyba ma Pani dużo okienek, bo przy 1,5 etatu-27 lekcji -wypada 5 lekcji dziennie, 2 dni 6. Bez okienek oznacza to zakończenie pracy maksymalnie o 13.30. A jeśli ma się okienka, zawsze można je wykorzystać na sprawdzanie klasówek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uczę j. polskiego. Po obowiązkowych lekcjach uczniów prowadzę zajęcia wyrównwacze (dla mnie obowiązkowe), ponieważ dopiero wtedy mogą w nich uczestniczyć, przygotowanie do egzaminów i etykę. Mam 19 godzin, jedną ponad etat. Codziennie kończę po ósmej lekcji.

      Usuń
  5. Ważne jest też przy tym zdrowe podejście, czasami opierające się na dyscyplinowaniu samego siebie, by nie przekraczać tygodniowego czasu pracy. Do 40 godzin i ani minuty więcej. Próbowałem, realizowałem przez jakieś 1,5 roku. Potwierdzam, można.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie chcę narzekać i być pesymistą. Łezka w oku się pojawiła czytając to, bo wydaje się to utopią w polskich realiach, ale głowa do góry i wprowadzamy w życie rady kolegi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, trzeba odrzucić pesymizm a postawić na samodyscyplinę i choć kilka rad starać się wcielić w życie!

      Usuń